Przyczynkiem do rozmowy z artystką była jej nowa płyta, której teksty są często niezwykle mocne. „Jestem śmieć, jestem nikt” – śpiewa na krążku Chylińska. O te teksty, ale także po prostu o życie pytali Kuba Wojewódzki, Edward Miszczak i Marcin Prokop. Oddałam kiedyś całe swoje serce komuś, kto zrobił z tego tatar. I dlatego mam dziś problem z zaufaniem, z otworzeniem się i z tym, żeby na hasło „kocham cię” zareagować dobrze. Jak się pojawia bliskość, to mnie już nie ma - wyznała Kubie Wojewódzkiemu Agnieszka Chylińska. Tak zaczyna się niezwykła, poruszająca rozmowa, w której artystka szczerze mówi o swoich problemach i największych lękach. Depresji, załamaniach, próbach samobójczych, ciągłym udowadnianiu swojej wartości innym i wierze. Jak sama powiedziała, Chylińska wierzy w szczerość. W to, że jeśli mówisz prosto z mostu: „słuchajcie, jestem rozwalona, nie daję sobie rady”, to znajdzie się taka osoba, która powie: ja mam tak samo. Zawsze zaczynałam obwinianie od siebie. Nigdy nie miałam takiego myślenia, że to ktoś jest winien temu co się dzieje, tylko ja. Nie potrafię robić czegoś dla siebie, nigdy nie potrafiłam. (…) Myślałam: jak temu dam to, a tej dam tamto, to oni mnie uszczęśliwią, bo mi coś powiedzą. A okazuje się, że nie. Nie zapomnę, gdy robiłam płytę „Winna” dla mojego brata. Mi się wydawało, że go uszczęśliwię klnąc jak szewc. (…) Pamiętam jak dzwonię do niego do Chicago i mówię: słyszałeś płytę?. A on: „siostra przegięłaś. Co ty zrobiłaś? Przecież to jest za mocne”. – Teraz Chylińska mówi o tej sytuacji jako o jednej z wielu prób zaskarbienia miłości. Chciała robić rzeczy tak, jak myślała, że inni ich oczekują, po to, by ją pokochali. Wojewódzki pytał Chylińską także o macierzyństwo. Jak powiedziała artystka, są momenty, w których lubi siebie jako mamę, ale nie jest idealna. „Jestem fantastyczna przez te chwile kiedy jestem z dziećmi. Ale głównie mnie nie ma” – mówiła. Wyznała także, że codziennie prosi o coś Boga. Najczęściej o to, by przeżyć dzień. „Na takim jestem teraz etapie”. Prowadzi negocjacje z czasem, mając nadzieję, że będzie lepiej. „Gdyby nie moja ciekawość życia, to już dawno by mnie nie było. Gdyby nie to, że tak strasznie jestem ciekawa, co jest za tym zakrętem. Gdyby nie to, że mam tak cudowne dzieci, które nie są świadome tego migotu porąbanej matki, która kocha je tą swoją miłością porąbaną i niedoskonałą, ale jednak”. "Demony, które krążą w mojej głowie są straszne, osądzające. Są prokuratorami. Ja nie mam w swojej głowie adwokata" – wyznała. Edward Miszczak rozmawiał z Chylińską o jej pracy jurorki, o jej werdyktach i podejściu do młodych uczestników. Ale także o staromodnych rodzicach, którzy musieli zmierzyć się z tym, że nastoletnia córka nie chce się uczyć i ląduje na scenie. „Dostałam wilczy bilet od rodziców na odchodne. Dla matki zawsze byłam artystką ze spalonego teatru a ojca bardzo rozczarowałam”. Chylińska mówiła także o pierwszym przelewie z ZAIKS-u, którego wysokość ją zszokowała. O sukcesie, który w końcu przyszedł. I dumie rodziców, która przyszła za późno, bo dopiero po udowodnieniu, że potrafi, ale bez ich wcześniejszej wiary w możliwości córki. „Ja nie mogłam tego pojąć, że oni mnie nie wspierają”. Zwłaszcza, że obcy ludzie wspierali. „Miałam kompleksy i potrzebowałam tego telefonu od matki: dobra, córeczko, dasz radę. A nie odwrócenia się i milczenia”. Chylińska przywołała przynoszenie mamie platynowych płyt. Ciągłe udowadnianie. Mówiła także o tym, że gdy coś idzie nie tak, mama i tak wraca do tego, że jednak trzeba było zrobić maturę. „I wszystkie te platyny spadają”. A kiedy mama znów wątpi, Chylińska po raz kolejny próbuje to nadbudować. Pokazać, że potrafi. Wie, że powinna zacząć robić rzeczy dla siebie. Ale dotąd nigdy nie potrafiła. Artystka wspomina także swoją karierę w Gdy zaczynała, miała nadzieję, że rodziców, których w pewien sposób straciła, odnajdzie teraz w zespole. Że koledzy zastąpią jej opiekunów, ale oni nie byli opiekunami. „Byli bezwzględni”. Pierwsze załamania, depresje i próby samobójcze, to był właśnie czas „Czułam, że mijam się z tym snem, który sobie wymyśliłam”. Również z Marcinem Prokopem Chylińska rozmawiała na temat swoich bardzo złych doświadczeń miłosnych, rozczarowaniach i obecnej próbie chronienia siebie. „Zostałam rozjechana w wielu 18 lata przez bardzo dojrzałego faceta, który potraktował mnie jak gówno. I to też wpłynęło na historię mojego życia jako kobiety”. Teraz Chylińska uważa, że kariera, która przyszła, nadeszła za wcześnie. Że to wszystko co się działo ją poharatało. Była na to nieprzygotowana. Alkohol, narkotyki, faceci – to było za szybko. Naśladowała innych, choć wcale nie chciała tego dla siebie. Ale tak jakoś poszło… A później postanowiła wpasować się w schemat żony i matki. „Mam taką tendencję do przechodzenia od skrajności w skrajność. (…) Życie normalne i zdrowe to nie jest moja bajka”. Jak wyznała Chylińska, teraz największe ukojenie znajduje w religii. Ale tu jest sobą. Jest "łajdakiem", który przychodzi do Boga i pyta go: czy taką też mnie kochasz? „To jest bardzo fajna relacja. Takie przyjście do przyjaciela, któremu się kłamało przez lata”. Zobacz także: Michelle Obama o poronieniu: "Czułam jakbym zawiodła". Przyznała, że ma córki dzięki in vitro
W rozmowie z Marcinem Prokopem zdradza tajniki lotnictwa. Krystian Zięć to były dowódca 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Pułkownik rezerwy, pilot-instruktor (F-16). Współodpowiedzialny za utworzenie pierwszego stałego kontyngentu Sił Zbrojnych USA w Polsce. Odpowiedzialny za operacje lotnicze w ramach ćwiczeń NATO Air Meet 2003r.
Agnieszka Chylińska pierwszy raz o swoim "wyjątkowym" dziecku! Rozpłakała się podczas wywiadu Agnieszka Chylińska wydała swoją szóstą książkę dla dzieci "Giler, trampolina i reszta świata". Podczas rozmowy z Marcinem Prokopem o swoim najnowszym dziele wokalistka otworzyła się i udzieliła szczerego i bardzo emocjonalnego wywiadu. Najwyraźniej sama nie spodziewała się, że sprawy przybiorą taki obrót i na koniec rozmowy rozpłakała się. Gwiazda zdecydowała się skomentować ten wywiad i napisała do fanów wzruszający list, który opublikowała na Instagramie. Zobaczcie, co napisała i dlaczego emocje wygrały! Agnieszka Chylińska wyjaśnia dlaczego wzruszyła się podczas wywiadu! Agnieszka Chylińska po wywiadzie zamiast zdjęcia promującego książkę dodała fotografię własnoręcznie napisanego listu do fanów. W opisie napisała: Popularność nie odkleja mnie od trosk... Dla wszystkich, którzy bez skargi i marudzenia dźwigają swoje małe i duże troski ♥️♥️♥️ - napisała na Instagramie gwiazda. We wzruszającym liście gwiazda napisała, że już wielokrotnie rozmawiała przed kamerami z Marcinem Prokopem, którego zna doskonale, ale tym razem w wywiadzie zdecydowała się poruszyć sprawy trudne, wiążące się z powrotem do jej burzliwej przeszłości i aktualne, kiedy mówi o swoich dzieciach: To miał być wywiad o mojej najnowszej książce pt. "Giler, trampolina i reszta świata". Poprosiłam o pomoc i wsparcie Marcina Prokopa. Rozmawialiśmy ze sobą nie raz, nie tylko przed kamerami. To miał być kolejny nasz wywiad… ale nie wyszło… Temat mnie przerósł. Myślałam, że dam radę, że przecież po to napisałam tę książkę, bo powiedzieć Wam więcej… Również o sobie i o moim byciu mamą wyjątkowo "WYJĄTKOWEGO" dziecka… Długo trzymane w sobie słowa i emocje "nie na sprzedaż" wyleciały ze mnie. Rozpłakałam się… Nie umiałam "PROFESJONALNIE" Agnieszka Chylińska zdecydowała się też zadedykować tę rozmowę osobom, które na co dzień opiekują się innymi: Podarowuję Wam tę rozmowę w formie, która mnie aż tak bardzo nie obnaża… To taki mój skromny prezent dla tych wszystkich, którzy na co dzień opiekują się ludźmi chorymi, starszymi. Bo każdy z nas ma swoją godność i swój mały krzyż… Wasza Aga Co Agnieszka Chylińska zdradziła podczas rozmowy o swojej książce? Gwiazda przyznała, że cała jej twórczość zarówno muzyczna, jak i pisarska opiera się na jej własnych doświadczeniach. Przypomniała burzliwy okres, kiedy była gwiazdą zespołu i przyznała, że niczego w swoim życiu nie żałuje, bo zawsze potrafiła ze swoich doświadczeń wyciągnąć coś dobrego. Najpierw był ten rock&roll i wszystko było takie nerwowe, ale zawsze miałam taką zasadę, aby mówić o sobie. Pisać o sobie. Nawet jeśli konsekwencje tego będą ciężkie. Pamiętasz mroczne czasy kiedy nie było dnia, żeby nie było afery ze mną. To też był czas, kiedy ja chciałam, aby ludzie wiedzieli, że to jest o mnie. - powiedziała w wywiadzie dla Agnieszka Chylińska. Teraz kiedy jest mamą wiele się nauczyła, a jej życie bardzo się zmieniło: Są tematy, których nie chce poruszać. Chcę przygotować czytelnika na to, że chce powiedzieć coś więcej. To nie jest opowieść tylko o rodzinie, ja chcę przekazać taką myśl, że ja znam życie. To, że jestem popularna nie odkleja mnie od trosk. (…)Ja nigdy nie potrafiłam być gwiazdą na piedestale. (…) Jedyne, co postanowiłam zakładając rodzinę, to że nie pokazuję się na czerwonym dywanie z dziećmi, z mężem. Nie szafuję życiem prywatnym. Na koniec gwiazda przyznała, że nadal się miota w życiu, ma mnóstwo marzeń, ale stara się w tym wszystkim być stabilna. Miotam się, ale jestem. Jednak robię tą podobno świetną pomidorową i ja... wiesz, jednak przybijam piątkę z dziećmi. Jestem! Potem ze wzruszenia popłynęły łzy... Mat. prasowe Wokalistka wydała właśnie swoją szóstą książkę dla dzieci "Giler, trampolina i reszta świata".WPHUB. wywiad. + 3. oprac. Jakub Zagalski. 17-11-2018 10:40. Agnieszka Chylińska opowiedziała wulgarnie o wierze w Jezusa. Niektórzy katolicy oburzeni. Rozmowa z Marcinem Prokopem poróżniła katolickich odbiorców wypowiedzi Chylińskiej.
Agnieszka Chylińska udzieliła ostatnio niesamowicie szczerego wywiadu. Jak sama przyznaje: "Czekałam na taką rozmowę. To jest rozmowa mojego życia". O swoich demonach, próbach samobójczych, alkoholu, nawróceniu, przeszłości, rodzinie, pracy i tym, co tak naprawdę czuła przez lata opowiedziała Kubie Wojewódzkiemu, Edwardowi Miszczakowi i Marcinowi Prokopowi. To wywiad, jakiego jeszcze nie było... "To nie jest mój świat. Bardzo bym chciała, żeby był ale nie jest" Agnieszka Chylińska w osobistym, bezkompromisowym i przejmującym wywiadzie opowiedziała o ciemnej stronie swojej natury - i nie chodzi tutaj o łobuzerską przeszłość. Wokalistka postanowiła opowiedzieć o demonach, które od lat jej towarzyszą i w mgnieniu oka potrafią zniszczyć nawet najbardziej "zaplanowane" szczęście. "Wierzę w to – i nie chcę, żeby zabrzmiało to bardzo pompatycznie – wierzę w to, że jak walisz prosto z mostu i jak jesteś w tym uczciwy - na swój popier***ony i łajdacki sposób - mówisz po prostu: jesteś rozwalona, nie daję sobie rady… nie wiem… może sobie strzelę w łeb (…) to jedno dziecko się porzyga, drugie będzie ryczało, a jakaś osoba powie: Kurde, ale ja czuje to samo" - tłumaczyła Kubie Wojewódzkiemu w pierwszej części wywiadu to, co czuła przez długi czas. Każdy w życiu potrzebuje wsparcia, akceptacji, potwierdzenia tego, że jest się kochanym, bez ciągłego udowadniania, że jest się wartym miłości i zaufania. "Jestem śmieć, jestem nikt" - taki temat również pojawił się w trakcie rozmowy Wojewódzkiego. W jednym z utworów z płyty "PINK PUNK", Chylińska używa właśnie takiego zwrotu i w wywiadzie przyznaje, że rzeczywiście często tak o sobie myśli. "Dawno nie słyszałem tak rozpaczliwej, wykrzyczanej deklaracji dojrzałej kobiety – ludzie nie przejdą obok tego obojętnie" - przyznaje dziennikarz. Z troską dopytywał również o momenty, kiedy te demony znikają. Zapytał "cytatem klasyka", kiedy artystka sama sobie da chwilę wytchnienia i powie dość? Odpowiedź na to pytanie nie padła. "Czasami tej czerni w życiu jest za dużo" Wojewódzki, który w delikatny sposób poruszył niesamowicie wrażliwe struny, zapytał również o macierzyństwo i relacje z Bogiem. Chylińska przyznała, że lubi siebie w tych momentach, kiedy jest mamą. Wie, że nie jest doskonała, ale zarzuca sobie również, że głównie jest nieobecna. Podobnie jak jej ojciec. Bardzo go kochała, jednak bardzo silnie odczuwała to, że rzadko był w domu. Artystka opowiedziała również o swoim stosunku do wiary i Boga. Zwróciła szczególną uwagę na to, że to jedna z najważniejszych relacji w jej życiu: "Boga proszę, żeby przeżyć dzień. Żeby żyć". Przyznaje też, że nie zawsze tak było, jednak praca nad sobą i zweryfikowanie sensu modlitwy i wiary wiele zmieniło. "To jak przyjście do przyjaciela, któremu się kłamało się przez lata. I zapytanie czy taką mnie pokochasz. Łobuza". Chylińska dodaje, że wcześniej myślała, że przedstawienie Bogu "godnego CV" przykładnej żony i matki, która zerwała z młodzieńczym balowaniem będzie receptą na szczęście. Teraz czuje i znajduje wiarę w naturalnej rozmowie z nim, bez udawania, że wszystko jest w porządku. Traktuje go, jak najlepszego przyjaciela, który widzi sztuczny śmiech i potrafi powiedzieć: "Nie pier***l. Ja poczekam". To jest ten moment, kiedy już nie trzeba nic udowadniać i wystarczy przyjść i szczerze oznajmić: "Wszystko zje***łam. Przytul mnie". "Moje demony są prokuratorami, ja nie mam w swojej głowie adwokata" Edward Miszczak w rozmowie z Chylińską zwrócił uwagę na jej pracę w mediach i bycie jurorem w talentshow. Zauważył, że jej podejście do uczestników charakteryzuje się nietypową szczerością i empatią. "Ja nie potrafię zapomnieć siebie sprzed debiutu. Ja się wczuwam w dzieciaka – moje słowa są tak ważne – to może zostać u niego do końca życia" - przyznaje jurorka. Dodaje też, że doskonale pamięta początki swojej kariery i podejście do muzyki wpojone jeszcze w domu. Kiedyś promowało się twórczość w zupełnie inny sposób: "Poznaj mnie z głosu, z kompozycji a nie z tego z kim sypiam" - zauważa. Przypomina również okres, w którym wkraczała w nowe środowisko, chwile przejścia i "naśladowania" otoczenia były szczególnie wyniszczające, a cena za popularność była ogromna: "Pierwsze lata ONA to depresje, załamania, próby samobójcze. Ja czułam, że mijam się ze snem, który sobie wymyśliłam. Ja się przestrzeliłam. (...) To wszystko było za szybko. Ja nie chciałam dla siebie takiej historii. Alkohol, narkotyki, faceci. (...) Ja zostałam rozjechana w wieku osiemnastu lat przez bardzo dojrzałego faceta, który potraktował mnie jak g**wno. To też wpłynęło na historię mojego życia, jako kobiety. Kim ja jestem, że on mnie tak potraktował, co ja jestem warta"? "Czekałam na taką rozmowę" Agnieszka Chylińska po wywiadzie z Kubą Wojewódzkim, Edwardem Miszczakiem i Marcinem Prokopem przyznała, że czekała na taką rozmowę i to był dla niej ważny dzień. Zauważyła również, że to było wyjątkowe spotkanie: "Oni przyszli tacy inni. Zostawili wizytówki, etykiety… Takie spotkanie z ludźmi… Może też coś w nich dotknęłam". Na pytanie Tadeusza Śliwy - reżysera wywiadu - czy jest zmęczona, odpowiedziała z uśmiechem: "Jestem tak szczęśliwie zmęczona. Może przez moment będą myśleć o mnie, jak będą wracać do domu swoimi ekskluzywnymi samochodami". PINK PUNK - Zawsze prawdziwa, zawsze szczera do bólu Najnowszy krążek Agnieszki Chylińskiej "PINK PUNK" trafił na rynek muzyczny 26 października 2018. Nowa płyta Agnieszki, to kolorowy krzyk artystki, która nawiązując muzycznie do czasów sprzed wielkiego sukcesu, postanowiła w swoim wyjątkowym stylu wykrzyczeć w bezkompromisowych tekstach całą siebie. Zawsze prawdziwa, zawsze szczera do bólu. „Życie mnie poobijało, a może to ja poobijałam się o życie, chcąc zawsze więcej czuć i brać wszystko bez pytania, czy można” - mówi Agnieszka. PINK PUNK to bezpardonowa wypowiedź dojrzałej kobiety, która nie chce nigdy tworzyć przewidywalnych scenariuszy. Ani na scenie, ani w życiu. Która zawsze zaskoczy. Autorami muzyki są wieloletni współpracownicy Agnieszki: Bartek Królik i Marek Piotrowski. Jednego można być pewnym: nie da się przejść obojętnie obok piosenek tak niezwykłej osobowości i wiecznie uciekającej od wszelkich szablonów artystki, która „krzyczy siebie” od lat na polskiej scenie. Agnieszka Chylińska rozpoczeła swoją trasę "Pink Punk Tour". Wyłącznym producentem trasy koncertowej jest firma Top Management. Najbliższe koncerty: Kraków - Wrocław - Radom - Poznań - Największą popularność zdobył, występując w roli prowadzącego "Mam talent", gdzie razem z Marcinem Prokopem rozśmieszał widzów. Anna Popek o Szymonie Hołowni.Agnieszka Chylińska to polska wokalistka, autorka tekstów i postać telewizyjna. Telewidzowie znać ją mogą z popularnego programu TVN "Mam talent!". Agnieszka Chylińska: wiek, rodzina i Instagram Nazwisko i imię: Chylińska Agnieszka Data urodzenia: r. Miejsce urodzenia: Gdańsk Wiek: 45 lat Wzrost: 175 cm Były mąż: Krzysztof Krysiak Rodzina: mąż Marek, dzieci: syn Ryszard, córki Estera i Krystyna Wykształcenie: niepełne średnie Instagram: Twitter: Agnieszka Chylińska: życie prywatne scena z: Agnieszka Chylińska, SK:, , fot. Podlewski/AKPA Agnieszka Barbara Chylińska urodziła się 23 maja 1976 r. w Gdańsku. Jej rodzicami są Andrzej i Barbara Chylińscy, ma młodszego brata Wawrzyna. Jako nastolatka zrezygnowała z nauki w drugiej klasie szkoły średniej, ogoliła głowę i zbuntowała się, poświęcając swoje życie karierze muzycznej. W 1996 r. na jednej z imprez poznała swojego pierwszego męża, Krzysztofa Krysiaka. Wzięli ślub w 2002 r. w Pałacu Opatów w Gdańsku-Oliwie, jednak rozwiedli się po niespełna dwóch latach małżeństwa. Niedługo po rozwodzie poznała swojego obecnego męża Marka. Jej mąż pracował w sopockiej firmie reklamowej, pełniąc stanowisko grafika. Para wzięła ślub w 2010 r. Mąż Agnieszki Chylińskiej nigdy nie był prezentowany przez nią publicznie w social mediach. W wywiadzie dla "Twojego stylu" wyznała: Marek potrafił zobaczyć w obrazoburczej i zmęczonej życiem gwieździe człowieka, wrażliwą dziewczynę. Był wytrwały, czekał na mnie. "Twój styl" pisał w tamtym czasie również: Mówiąc o Marku chętnie i serdecznie, przedstawia go w laczkach, z domestosem w ręku, kupującego mięso na schabowe. Domowy Marek to odbicie jej troskliwego ojca. Nareszcie mężczyzna, który gwarantuje stabilność, a przede wszystkim nie przynależy do destrukcyjnego świata, który ciągnął ją na dno W 2006 r. para powitała swojego pierwszego potomka, syna Ryszarda. Cztery lata później Chylińska urodziła córkę Esterę, a w 2013 r. Krystynę. W ostatnim czasie piosenkarka zdecydowała się na osobisty wpis na jednym ze swoich profilów w mediach społecznościowych. Przez panującą sytuację w Polsce, związaną z zaostrzeniem prawa aborcyjnego napisała: Ja nigdy się nie żaliłam i nigdy publicznie nie opowiadałam o tym, jak mi jest ciężko z tego tytułu, że dwoje moich dzieci są dzieciakami szczególnej troski. Nie przypominam sobie też bardzo, żeby ktoś mi w tym pomagał, wspierał, jeśli chodzi o tak zwane państwo. Dlatego szczególnie mnie jako mamie jest trudno na to wszystko patrzeć i znosić fakt, że nie dba się o dzieci niepełnosprawne, osoby niepełnosprawne w takim wymiarze, w jakim one powinny być zaopiekowane, a wymusza się na kobietach rodzenie kolejnych chorych dzieci. Agnieszka Chylińska szczerze o swoim życiu scena z: Agnieszka Chylińska, SK:, , fot. Baranowski Michał/AKPA Niedawno głośno było o rozmowie przeprowadzonej z Edwardem Miszczakiem, Kubą Wojewódzkim i Marcinem Prokopem. Wokalistka zdecydowała się na szczerą rozmową, w związku z premierą swojego najnowszego albumu pt. "Pink Punk". Opowiadała o swoich wzlotach i upadkach, o najciemniejszej stronie swojego życia oraz o macierzyństwie. Prokopowi wyjawiła: Zawsze chciałam być najlepsza we wszystkim-byciu złą, byciu najbardziej wyuzdaną, najbardziej zachlaną. A potem przyszedł taki moment, że stwierdziłam, że odetnę tę część, nie pogodzę się z nią, nie przepracuję jej i to będzie wystarczało do tego, żeby wyjść za mąż, za bardzo normalnego mężczyznę, z normalnymi oczekiwaniami, urodzić troje dzieci i żyć w tym schemacie i być w nim szczęśliwa. No i tu się bardzo zdziwiłam. Demony przylazły i rozszarpały mi wszystko. Opowiedziała także o swojej obecnej relacji z Bogiem: Teraz jestem łajdakiem, który przychodzi do pana Boga, przychodzę jako łobuz i pytam: "Czy taką mnie kochasz? Niedobrą, egoistyczną, poje*aną, robiącą rzeczy złe, podłe? Czy taką mnie pokochasz?". Przyszłam do Boga i powiedziałam mu: "Wszystko zje*ałam. Przytul mnie, nic nie mów, kochaj mnie Kariera Agnieszki Chylińskiej scena z: Agnieszka Chylińska, SK:, , fot. Krzemiński Jordan/AKPA Swoją karierę Chylińska rozpoczęła na Festiwalu Piosenki Francuskiej w Starogardzie Gdańskim, gdzie została zauważona przez zespół "Second Face", w którym przez jakiś czas śpiewała. Po pewnym czasie dołączyła do zespołu Grzegorza Skawińskiego, który zmienił swoją nazwę na Podczas swojej przygody w zespole, wspólnie wydali aż pięć albumów studyjnych. W pierwszych latach 2000 roku zespół zakończył swoje działanie, w związku z rozbieżnością artystyczną. W jednych z wywiadów Chylińska wyznała: Pierwsze depresje, załamania, próby samobójcze to były pierwsze lata Ja czułam, że się mijam z tym snem, który sobie wymyśliłam Od momentu zakończenia działalności zespołu, piosenkarka zaczęła występować pod swoim własnym nazwiskiem, wydając samodzielnie 3 albumy. Od 2006 roku, przez trzy lata artystka miała przerwę w występowaniu na scenie, w związku z wychowywaniem syna. Chylińską można również spotkać w filmach, czy serialach. Pojawiła się w filmie "Musisz żyć", "Ostatnia misja", gościnnie w jednym odcinku serialu "Niania". Wzięła udział w filmie dokumentalnym "Historia polskiego rocka". Telewidzowie polubili ją jako jurorkę w programie "Mam talent", którą jest od 2008 roku. W latach 2015-2017 była jedną z jurorów programu "Mali giganci". Jest autorką książek dla dzieci, są to "Zezia i wszystkie problemy świata", "Zezia, Giler i Oczak", "Anka skakanka", czy "Labirynt lukrecji". Nagrody i wyróżnienia Chylińska jest laureatką wielu nagród i wyróżnień. Jest laureatką nagród takich jak: Nagroda Telewizji Polskiej w kategorii "Wokalistka roku", Mikrofony popcornu jako "Osobowość roku", Złote Dzioby "Przebój roku" za utwór "Nie mogę Cię zapomnieć", Eska Music Awards "Artystka roku", Telekamery 2011 "Muzyka" oraz Telekamery 2015 "Juror". Jest zdobywczynią Złotej Telekamery 2016 roku. Nagrody, do których uzyskała nominację to Nagroda MTV Europe Music Awards 2010, Wiktory 2011, Fryderyki 2017, czy Viva! Najpiękniejsi. Agnieszka Chylińska: dyskografia Agnieszka Chylińska ma na swoim koncie imponującą kolekcję płyt. Niektóre jeszcze wydane podczas współpracy z zespołem późniejsze już solowe: 1995 r. "Modlishka" z zespołem 1996 r. "Bzzzzz" z zespołem 1998 r. " z zespołem 1999 r. "Pieprz" z zespołem 2001 r. "Mrok" z zespołem 2004 r. "Winna" 2009 r. "Modern Rocking" 2016 r. "Forever Child" 2018 r. "Pink Punk" Agnieszka Chylińska na scenie z czapką na głowie Źródło: Baranowski Michał/AKPA Zobacz galerię 5 zdjęć
-To jest 100 procent Agnieszki Chylińskiej. Myślę, że jeśli przychodzisz ze swoją emocją, przeżytą, przepłakaną, przepracowaną, to od razu pojawiają się ręce, które chcą złapać„Postanowiłam pisać książki takie bardzo wprost, bo chyba taka jestem – WPROST, za co podobno jestem lubiana, ale też nielubiana” – wyznała Agnieszka Chylińska. Niedawno ukazała się jej najnowsza książka „Giler, trampolina i reszta świata”.Pasja do muzyki zaprowadziła Agnieszkę Chylińską na scenę. Pierwszy raz wystąpiła na niej, kiedy miała szesnaście lat. „To było coś jak miniplayback show. W małym gdańskim klubie naśladowało się artystę pod playback. Przyszła cała moja klasa, ojciec też. Naśladowałam Freddiego Marcury’ego, miałam banany na głowie. Po raz pierwszy stałam na scenie, a ludzie się na mnie patrzyli… Ja z moją nieśmiałością i zakompleksieniem” – mówiła przed laty w rozmowie z Piotrem Najsztubem na łamach „Vivy”.Stwierdziła wtedy, że potrafi napisać coś tylko, kiedy jest jej źle. Kiedy cierpi: „Tylko wtedy mnie kręci. Starałam się pisać w innych momentach swojego życia, ale wtedy wychodzą letnie bzdury. I od razu miałam odzew od fanów, że tutaj, kurcze, chyba nie byłaś przejęta”. Zapytana przez Najsztuba o marzenia, nie mówiła o pieniądzach, sławie i oklaskach, ale o pachnącym cieście, domku na wsi, o rodzinności:Są takie dni, kiedy marzy mi się, że nie jestem już żadną tam Chylińską. Mam domek na wsi (…) kupę wnucząt, które przyjeżdżają na chatę. Robię najlepsze powidła, makowiec babci Chylińskiej jest mistrzowski. Wszystkie dzieciaki mnie oblegają, a ja tak sobie z nimi siedzę i jestem dla nich ma na swoim koncie nie tylko hity muzyczne, ale również książkowe. Książki, które pisze – dla dzieci, ale z pięknym, mocnym przesłaniem również dla dorosłych – cieszą się zainteresowaniem. Właśnie ukazała się najnowsza, szósta już – „Giler, trampolina i reszta świata”. Kim jest bohater? „Giler czasem nie jest pewny, czy istnieje, nie lubi hałasu, niespodzianek i ziemniaków. Giler to niezwykły chłopiec. Ma klucz do duszy każdego człowieka i z każdego wydobywa dobro”.Chylińska: Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to opowiedz Mu o swoich planachJurorka „Mam talent”, a prywatnie mama trójki dzieci: Ryszarda (l. 13), Estery (l. 9) i Krysi (l. 6), podkreśla, że książka, którą napisała, ma charakter bardzo pisać książki takie bardzo wprost… bo chyba taka jestem – WPROST, za co podobno jestem lubiana, ale też nielubiana (…) Z jednej strony „Giler…” był dla mnie książką z tej całej serii najtrudniejszą do napisania, a z drugiej chyba taką, na którą najbardziej czekałam – powiedziała w Radiu przez Beatę Tadlę, czy jej najnowsza książka jest też o tym, że tak naprawdę nie warto planować, że „reżyseria życia się nie opłaca”, odpowiedziała: „Myślę, że tak. Jest takie fajne powiedzenie: chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to opowiedz Mu o swoich planach”.Z kolei w rozmowie z Marcinem Prokopem wyznała: „Zawsze miałam taką zasadę, żeby mówić o sobie: pisać o sobie, drzeć się o sobie. (…) Myślę, że to jest trudne. Z jednej strony to jest taka głupia odwaga, z drugiej strony – ja nie umiem inaczej. (…) temat książki jest dla mnie o tyle trudny, że nie o wszystkim chcę mówić tutaj, ale pisanie jej to była dla mnie ogromna ulga. I bardzo potrzebowałam tego, bo z czasem, z każdą książką, chciałam przygotować czytelnika, który już zapoznał się z rodziną [Zezików], na to, że ja chcę powiedzieć trochę więcej”.Agnieszka Chylińska: Każdy z nas ma swoją godność i swój mały krzyżO pragnieniu powiedzenia „więcej”, o tym, że towarzyszyło jej ono już od jakiegoś czasu, artystka napisała również w poruszającym liście do fanów, który zamieściła w mediach społecznościowych. Przyznała w nim, że temat okazał się dla niej zbyt trudny:Poprosiłam o pomoc i wsparcie Marcina Prokopa. To miał być kolejny nasz wywiad… Ale nie wyszło… Temat mnie przerósł. Myślałam, że dam radę, że przecież po to napisałam tę książkę, by powiedzieć Wam więcej… Również o sobie i o moim byciu mamą wyjątkowo „wyjątkowego” dziecka. Długo trzymane w sobie słowa i emocje ‘nie na sprzedaż’ wyleciały ze mnie… Rozpłakałam się. Nie umiałam „profesjonalnie”. Podarowuję Wam tę rozmowę w formie, która mnie aż tak bardzo nie list Chylińska zakończyła słowami: „każdy z nas ma swoją godność i swój mały krzyż”.W rozmowie z Tadlą wokalistka powiedziała, że niebawem skończy 44 lata, że stała się bardziej refleksyjna, dokonuje pewnych życiowych podsumowań. W tym roku obchodzi też 25-lecie działalności na scenie. Jubileuszową trasę zatytułowała „Warto było szaleć tak”.*Źródła: Radio Zet, Onet, Viva/2001, materiały prasowe wyd. PascalCzytaj także:Agnieszka Chylińska: Jestem łajdakiem, który przychodzi do Pana JezusaCzytaj także:Brakuje mi świadectw prawdziwych, jak „Zły dzień” Agnieszki ChylińskiejCzytaj także:Andrzej Sowa: Złamałem wszystkie przykazania, ale Bóg uczynił dla mnie cud [wywiad]