Bardzo prosty wzor na drutach,idealny na damskie i dzieciece robotki jak szale,czapki,sukieneczki,swetry,kocyki.W jednym z poprzednich wpisów wspominałam, że osoby, które teraz uczą się dziergania mają łatwiej, bo i dostęp do materiałów lepszy i ogrom wiedzy na wyciągnięcie ręki. Kiedy ja zaczynałam, byłam zdana na zapracowaną babcię lub na własną inwencję. O tym dziś będzie dzisiejszy wpis – jak nauczyłam się robić na drutach. Dla odmiany w formie opowieści 🙂 Wczesne lata 80-te ubiegłego wieku. W pokoju siedzi 6-letnia dziewczynka i bawi się czekając, aż siedząca przy maszynie do szycia babcia skończy swoją pracę i pokaże jej coś fajniejszego niż szycie. Coś, co nie wymaga składania, prasowania, dopasowywania, no i używania maszyny – bo babcia maszyny używać nie pozwala – każe się najpierw nauczyć szyć ręcznie. A wiadomo – na początku nie wychodzi… jest krzywo, za ciasno – babcia każe poprawić… Niefajnie. Fajne było tylko grzebanie w skrzyneczce ze skarbami. Ale wieczorem babcia czasem wyciąga szydełko i zaczyna nim machać wyczarowując serwetki, poduszki, obrusy czy…wycieraczki. Z obrzydliwej sznurkonitki w ponurych kolorach. Pokazuje jednak wnuczce jak robić słupki i zachęca do eksperymentów. Mała dziewczynka zaczyna sama próbować, ale znikoma w jej pojęciu przydatność tych wytworów nie inspiruje i szybko się nudzi. Czasem babcia robi też skarpetki na drutach – na pięciu drutach!!! To dla małych rączek zdecydowanie za dużo. Babcia przekonuje, że nie jest to takie trudne jak wygląda. Chce nauczyć dziewczynkę tych skarpetek, ale nie naciska. Pokazuje jak narzuca oczka i jak przerabia – oczka prawe, oczka lewe, pokazuje jak się robi klin, pietę…Ze skarpetek zostają czasem resztki włóczki, a babcia pozwala je zabrać. Mała Kamilka stopniowo łapie bakcyla. Kiedy już udaje się opanować sztukę na tyle, że po kliku rzędach na drutach nadal jest tyle samo oczek i są one na tyle luźne, że swobodnie daje się je przesuwać na drucie, powstaje czapka dla lalki. Przypadkiem zupełnym – gdyż babcia nie pokazała jak się zamyka oczka i najprostszą metodą wydało się przeciągniecie nitki przez nie. Druga próba – sweterek – miał mieć ściągacz, wyszedł ryż. Nauka – trzeba nauczyć się rozpoznawać jak wygląda oczko prawe i lewe – kolejna przypadkiem odkryta umiejętność. Resztki włóczek dostają nowe życie. Rok czy dwa później, dziewczynkę odwiedza ciocia ze Szwecji i przywozi piękne sweterki. Przywozi też kolorowe gazety, w których czasem pojawia się jakiś wzór – szydełkowa serwetka lub bajecznie kolorowy sweter. Wzory, które wyglądają jak marzenie, ale cóż z tego skoro opisowe? I to po szwedzku? Niezrozumiałe zupełnie. Ale ciocia widząc zainteresowanie, pokazuje cierpliwie, jak to się robi. Pozwala nawet używać swoich pięknych kolorowych nitek… Zasiane ziarenko zaczęło kiełkować…Młoda się nie poddaje – choć ma do dyspozycji tylko resztki i metalowe śmierdzące druty, pracuje na tym co ma, dzierga, pruje, dzierga, pruje, niezrażona podśmiewaniem się rodziców. Wreszcie wpada na karygodny pomysł sprucia jednego z pięknych, ale za małych już sweterków w celu odzyskania włóczki. Ma świadomość, że będzie jej za mało na nowy, więc zbiera wszystkie kłębuszki i nie zważając na to, że każdy z innej parafii robi sobie kamizelkę. Prostą konstrukcyjnie, bo z dwóch kwadratów, ale nie byle jaką, bo na plecach wymyśla różne paski (w tym żakardowe, o czym dowie się paręnaście lat później), a na przodzie wyrabia klauna, który niesie wielką kolorową piłkę. Nie wie jeszcze, że nitki trzeba krzyżować, żeby nie powstały dziurki, nie wie, że połączenie grubej i cienkiej nitki nie da oczekiwanego efektu, ale robi do końca, a potem z ogromną dumą nosi. Ma wtedy 12 lat. Jeszcze nie wie, że włóczka i druty staną się częścią jej życia…(lepszego zdjęcia niestety nie ma) Wtedy też ciocia zabiera ją na wakacje i zaprasza do pokoju marzeń, w którym w ogromnym pudle mieszka tona cudownych, mięciutkich, bajecznie kolorowych włóczek, a na półce piętrzą się gazety, z wzorami, od których nie można się oderwać. Bo Ciocia (pozdrawiam, bo wiem że tu zagląda :)) też lubi dziergać. I okazuje się, że też nie za wiele rozumie z tych opisów, ale korzysta ze schematów. Kolejna wskazówka – nie trzeba robić wg wzoru – można się inspirować. Dziewczynka z włóczek, które dostała od cioci robi kolejne swetry, nadal mocno niedoskonałe. Uparcie ćwiczy nowe ściegi, miesza kolory, pruje, wymyśla od nowa, kombinuje. Pewnego dnia w sklepie na półce z prasą zauważa nową gazetę… a na okładce kolorowy sweter i samochód zrobiony na drutach. Przegląda z zapartym tchem, myśli – przecież za trudne, przecież nie mam włóczki, no i gazeta też nie za tania… Kupuje. Dziś myślę, że ta gazeta to był moment przełomowy w mojej karierze dziewiarskiej. Od tego momentu, choć jeszcze nie wiedziałam jak, to uwierzyłam, że z włóczki mogę zrobić wszystko! Niedługo potem babcia poprosiła mnie o dokupienie czegoś potrzebnego jej do szycia… Weszłam do pasmanterii, a tam….. cała półka włóczki !!! Półka – jedna półka – a uradowała mnie tak, że jeszcze dziś pamiętam. Trzy dni myślałam, którą włóczkę wybrać (a do wyboru były może cztery)? I mimo, że to włóczka z naprawdę nędznego akrylu, to przetrwała trzy swetry, ale o tym w następnym odcinku… PS. dziewczynka to oczywiście ja 🙂 A u Ciebie jak się zaczęła przygoda z dzierganiem? Pamiętasz jeszcze? Jeśli napiszesz gdzieś o tym, daj mi znać – chętnie poczytam.
- Եл ኄиጋዳγըщու
- Οቄежታмиδօр οмէኺ еηыጬክскяст
Wyzwanie Jeden motek dobiega końca, choć pomysłów starczyłoby jeszcze pewnie na trochę. W każdym razie, kiedy okazało się zadanie październikowe to golfiki szyjogrzejki, pojawiło się pewne rozczarowanie, że jednak nie skarpetki. Nie mogłam więc pozostać obojętna i tematem zadania na listopad będą właśnie skarpetki na drutach. Jak się robi skarpetki na drutach Sposobów dziergania skarpet, znam przynajmniej trzy: od góry – czyli od ściągacza w kierunku palcówod palców – czyli odwrotnieod piety – nie próbowałam, ale się da W każdej z tych metod, samą piętę zrobić na przynajmniej 5 sposobów. My w tym zadaniu skupimy się na tej najbardziej tradycyjnej metodzie, czyli skarpetkach od góry z piętą “z klapką” i klinem. Ale jeśli masz ochotę zrobić skarpetki od palców i piętę rzędami skróconymi, przypomnę – uczyłyśmy się przy okazji stopek na drutach w czerwcu. Dodałam w tamtym zadaniu informację, jak wykorzystać opis do zrobienia zwyczajnych skarpetek. Co będzie potrzebne: Włóczka – skarpetkowa, a jakże! Od razu wyjaśnię do niewtajemniczonych – ona naprawde tak się nazywa. Jest zwykle dość cienka (400m/100g), często farbowana w sposób, który sam się układa w paski, czy inne wzorki. Zwykle jest to wełna wzbogacona poliamidem. Dodatek jest zwykle niewielki, ale dzięki temu, takie skarpetki dużo trudniej zedrzeć. Nie polecam włoczek sztucznych, bo nogi na bank będą się pocić i będzie w nich bawełniane i mieszanki wełna – bawełna, będą ok. Obecnie trwa promocja na dropsowe alpakowe, więc jeśli nie masz nic w zapasach, to ze swojej strony polecam Nord i Florę, ewentualnie niealpakowy skarpetkowy klasyk – Fabel. Druty: Opis będzie na druty skarpetkowe (jak klasycznie to klasycznie), potrzebne więc będą druty skarpetkowe – czyli ostre z obu stron. Rozmiar dopasowany do grubości włóczki, z małym wskazaniem na mniejszy. Myślę że 3 mm do typowej włóczki skarpetkowej to max. Jak się robi skarpetki na drutach od góry Zaczynamy od nabrania oczek – i tu oczywiście najtrudniejsze pytanie – ilu. Przejrzałam kilkanaście wzorów i we wszystkich liczba oczek jest taka, że na moje nogi wyszły by kaloszki. W zależności od ściegu jakim chciałbyś zrobić cholewkę, też może być potrzebna różna ich liczba – warkocze będą ściągać, żakardy tym bardziej, ale już ażur może zwiększyć obwód. Ponieważ przepis będzie na takie najprostsze skarpetki z prostych, z założeniem, że korzystamy z klasycznej włóczki skarpetkowej i drutów 3mm, myślę, że 52 oczka na średniej tęgości stopę powinno być masz grubszą – odpowiednio mniej – najlepiej zrobić próbkę i przeliczyć. Aby przypomnieć sobie jak zacząć robić skarpetki na 5 drutach, ponownie wykorzystamy film z zdania z mitenkami. Zmieni się tylko liczba oczek. Obejrzyj sobie cały, bo przyda się również przypomnienie jak się dodaje oczka z poprzecznej nitki. Nabierz zatem 52 oczka i przerób jeden rząd na lewo, a następnie przerób ściągaczem 1 prawe, 1 lewe po 13 oczek na każdy drut. Po przerobieniu wszystkich nie odwracaj robótki, tylko od razu zacznij przerabiać dalej oczka z pierwszego drutu, łącząc robótkę w kółko. Uważaj żeby oczka na wszystkich drutach były ułożone w jednym kierunku (nieskręcone). Przerób jeszcze 10 okrążeń ściągaczem 1 prawe, 1 lewe (prawe nad prawymi, lewe nad lewymi). Jeśli wolisz bardziej elastyczny ściągacz – oczka prawe możesz robić przekręcone. Następnie przerób ok. 10 cm oczkami prawymi. Jak zrobić piętę w skarpetkach na drutach Pierwszy sposób – rzędami skróconymi – pokazałam przy stopkach – jeśli masz ochotę zrobić ją tak samo – to wróć do tego filmu. Dziś pokażę jak zrobić klasyczną piętę w skarpetkach – czyli taką z klapką i klinem. Wiem, brzmi groźnie, ale jest całkiem łatwo (chyba nawet łatwiej niż rzędami skróconymi). Podziel liczbę oczek na pół i przerób na prawo tylko pierwszą połowę – czyli w naszym przypadku 26 oczek (jednym drutem). Pozostałe możesz zsunąć na drugi drut. Ich na razie nie będziesz robótkę i przerób te 26 oczek na lewo. UWAGA– pierwsze oczko w każdym rzędzie przekładaj bez przerabianiaKolejny rząd – wszystkie oczka na prawo (pierwsze tylko przekładasz)Powtórz rząd 2 i 3 jeszcze 7 razy (razem, ta część pięty ma mieć 16 rzędów). Teraz zrobimy kąt pięty Na końcu opisu znajdziesz film, w którym pokazałam kolejne etapy dziergania pięty w skarpetkach od góry. Rząd 1 pięty: przerób 17 oczek na prawo, a kolejne 2 razem na prawo (aby pochylały się w lewo). Odwróć 2 piety: pierwsze oczko przełóż bez przerabiania, a następnie przerób 8 oczek na lewo i kolejne 2 razem na lewo. Odwróć 3 pięty: przełóż pierwsze bez przerabiania i przerób na prawo 8 oczek, a kolejne 2 razem na prawo. Odwróć Powtarzaj rzędy 2 i 3, aż wszystkie boczne oczka zostaną masz inną liczbę oczek to podziel sobie drut z klapką na 3 (środkowa część może mieć 1 oczko więcej lub mniej niż boczne). Klin pięty – skarpetki na drutach Przerób pozostałe oczka pięty na prawo, a następnie nabierz z brzegu klapki 16 oczek. Z nitki poprzecznej pomiędzy oczkami klapki, a przednią częścią zrób nowe oczko przekręcone (wbij lewy drut od przodu nitki i przerób to nowe oczko z tylnej nóżki). Dalej, nowym drutem przerób oczka przodu skarpetki (rozdzielając je znowu na dwa druty – po 13), żeby robiło się wygodniej. Nowym drutem zrób nowe oczko z nitki poprzecznej między przodem a klapką (wbij lewy drut w nitkę od tyłu i przerób na prawo z przedniej nóżki), nabierz z drugiego brzegu pięty 16 oczek i przerób na prawo 5 oczek pięty. Powinnaś mieć teraz 22 oczka na drutach z pietą i po 13 na drutach przodu. Początek będzie na środku pięty. Klin w skarpetce Teraz musimy zredukować liczbę oczek do tej wyjściowej oraz dopieścić kształt skarpetki. Zacznij od przerobienia na prawo wszystkich oczek. 1 okrążenie klina: przerabiaj na prawo oczka pierwszego drutu, aż zostaną dwa. Te 2 przerób razem, żeby się pochylały w prawo, przerób oczka z 2 i 3 drutu na prawo. Pierwsze dwa oczka z ostatniego drutu przerób razem, tak aby pochylały się w lewo. Pozostałe przerób na okrążenie klina – wszystkie oczka na prawo. Powtarzaj te dwa okrążenia aż liczba oczek na wszystkich drutach będzie jednakowa (po 13). Podeszwa: Dalej przerabiaj prosto prawymi tak długo, aż dotrzesz do małego palca. Kształtowanie palców Tu szkoły są dwie – jedna żeby zamykać oczka równomiernie po obu stronach – wówczas skarpetki będą symetryczne. A ja, ponieważ uważam, że czubek stopy z reguły nie jest trójkątem równobocznym, a bardziej prostokątnym, zaczynam zamykanie po stronie małego palca i ewentualnie pod koniec zamykam z obu. Wówczas powstaje skarpetka prawa i lewa (albo dwie prawe, jeśli się zagapię ;P ) Jak zamykać oczka na palce Symetrycznie: 1 drut: przerabiaj na prawo, aż zostaną 3 oczka, przerób 2 razem pochylone w prawo i ostatnie oczko normalnie na prawo2 drut: przerób 1 oczko na prawo, przerób 2 razem pochylone w lewo, pozostałe na prawo3 drut = 1 drut4 drut = 2 drut Potem całe okrążenie na kilka razy aż się schowają palce (zwykle zostaje po 3 oczka na każdym drucie).W ostatnim okrążeniu przerób oczka w ten sposób, aby zostały na dwóch drutach (wierzch na jednym podeszwa na drugim). Teraz albo niewidocznym szwem zszyj pozostałe oczka, albo przerób jednocześnie po 1 oczku z każdego drutu, zamykając dziurę. Pierwsza skarpetka gotowa (pozostało schowanie nitek). Szczerze radzę od razu zabrać się za drugą, żeby nie dopadł cię syndrom drugiej skarpetki. Jeśli zaczniesz od razu, pójdzie dużo szybciej niż pierwsza. Jeśli odłożysz na chwilę, to może zejść do drugiej zimy, albo do trzeciej…
Kamizelka na drutach - garść szczegółów. Dzisiaj nieco szczegółów na temat kamizeli na drutach. W tamtym poście napisałam ogólnikowo, jak ją robiłam. Dzisiaj nieco więcej wyjaśnień. Kamizela ma rozmiar 42/44, a dokładnie na 102 cm w biuście. Od razu działam przody i tył.
Jeżeli nie masz takiej osoby spróbuj sam nabrać oczka. Możesz w tym celu wybrać jedną z kilku metod. Metoda klasyczna Jednym ze sposobów nabierania oczek na druty jest metoda klasyczna. Im więcej chcesz nabrać oczek tym dłuższą nitkę odwiń z kłębka włóczki. Odwinięty kawałek włóczki złóż na pół i nałóż na kciuk oraz palec wskazujący lewej ręki, następnie złożoną nitkę złap w pięść ułożoną z pozostałych palców. Następnie odsuń od siebie kciuk i palec wskazujący i chwyć dwoma drutami, które trzymasz w prawej ręce nitkę, która jest między dwoma palcami. Nitkę chwyć od spodu. Potem druty przesuń w dół, aby nitka, która znajduje się między palcami skrzyżowała się z nitką, która jest poniżej kciuka. Gdy powstanie Ci pętelka, włóż w nią druty, chwyć nitkę ze środka przy palcu wskazującym i przeciągnij ją przez pętelkę przy kciuku. Teraz puść pętelkę z kciuka, i chwyć nim luźną nitkę. Rozsuń kciuk i ciągnij drutami pętelkę i zaciśnij na oczkach, które ci powstały. Masz już dwa oczka. Znowu przesuń druty w dół i przełóż je od dołu przez pętelkę przy kciuku, chwyć nitkę od palca wskazującego. Polecamy: Jak zebrać miarę przed robótką na drutach? Przeciągnij ją przez pętelkę i puść ją, znowu chwyć kciukiem luźną nitkę. Rozsuń kciuk i za pomocą drutów ciągnij pętelkę znowu zaciskając na powstałym oczku. W ten sposób możesz zrobić też kolejne oczka. Zacznij od łatwego Możesz też nabrać oczka w sposób bardzo prosty, trochę mniej profesjonalny, ale na początek idealny. Nitkę, która biegnie od kłębka przewiąż do drutu, następnie narzuć wełnę na palec wskazujący lewej ręki i wkłuj drut od spodu w powstałą pętelkę. Drut kieruj w dół i w lewą stronę. Zwolnij wełnę z palca i lekko zaciśnij pętelkę na drucie. I już pierwsze oczko gotowe. Dalsze oczka wykonuj w taki sam sposób. Czytaj także: Jakie dodatkowe przybory ą potrzebne do robienia na drutach?
Zapisz się na darmowy Kurs podstaw robienia na drutach. Kurs ten jest online, w 12 lekcjach przedstawiam podstawy dziergania na drutach. Co cztery dni przychodzą wiadomości do twojej skrzynki e-mail z kolejną lekcją. Czego uczy ten kurs robienia na drutach? 1. Narzucania oczek na druty. 2. Przerabiania oczek prawych i lewych. 3.
JAK ZACZĘŁAM (MANIAKALNIE) ROBIĆ NA DRUTACH Odkąd sięgam pamięcią moją wielką pasją było robienie na drutach. Potrafię też szydełkować, haftować i szyć na maszynie. Wiem, że dzisiaj te umiejętności wydają się staromodne i zupełnie do życia niekonieczne (ubrań się nie naprawia tylko wyrzuca i kupuje nowe), ale w czasach kiedy dorastałam wiele dziewczyn „robiło” sobie ciuchy, bo po prostu niczego fajnego nie można było dostać w sklepach. W wielkich garach na maleńkich kuchenkach mieszkań w blokach farbowałyśmy pieluchy tetrowe (doprowadzając tym do szału nasze matki), szyłyśmy spódnice i bluzki, robiłyśmy swetry i biżuterię. Ja „wyprodukowałam” sobie kiedyś nawet espadryle (plecionka plus płótno żeglarskie) – wszak o tym, co jest modne donosiły nam kolejne numery „Filipinki” oraz gazetki z wzorami i wykrojami, które przedrukowywały zdjęcia z zachodnich czasopism. A my chciałyśmy wyglądać dokładnie jak te zachodnie dziewczyny. BABCIA ZOSIAAle wracajmy do drutów. O tym, że są tylko dwa rodzaje oczek (prawe i lewe) dowiedziałam się od babci Zosi. Pokazała mi jak nabierać nitkę na druty, żeby zacząć robótkę i wyjaśniła „jak ona robi te lewe, żeby wychodziły równiutko” (ten perfekcjonizm mam chyba po niej). Podarowała mi pierwszy komplet drutów i jakąś wełnę na start i zaczęłam eksperymentować. Szybko odkryłam, że prawe oczko od lewej strony jest lewym i na odwrót, i że wszystkie wzory składają się wyłącznie z oczek prawych i lewych (dlatego uważam, że robienie na drutach jest trochę jak programowanie komputerowe). Nie wiem ile mogłam mieć lat, kiedy zaczynałam moją przygodę z dzianiną (może dwanaście?), w każdym razie pod koniec podstawówki zrobiłam sobie pierwszy sweter, a w liceum dziergałam już regularnie. SEKSMISJA I WEŁNAKiedy miałam piętnaście lat pojechałam na wycieczkę do NRD. Mieszkaliśmy w jakimś ośrodku wakacyjnym, a jedną z atrakcji było zwiedzanie Frankfurtu nad Odrą. Co pamiętam z tamtego wyjazdu? Tylko dwie rzeczy, najwidoczniej musiały zrobić na mnie kolosalne wrażenie. Pierwsza z nich to plakaty z filmem „Seksmisja” Juliusza Machulskiego wiszące w witrynach niemieckich kin (ależ byłam dumna, że polski film wyświetlają na Zachodzie!), a druga to wizyta w sklepie z wełną (w Polsce nie było wtedy nic, a w NRD od towaru uginały się półki). Po długiej wewnętrznej walce stoczonej pośród wielobarwnych motków (tyrania wyboru) kupiłam białą, różową i turkusową włóczkę (ich resztki mam do dzisiaj), a w drodze powrotnej fantazjowałam, czego to ja sobie z nich nie zrobię! DRUTUJE I PRUJEKiedy swetry z niemieckiej włóczki zostały już wydziergane, zabrałam się do ich… prucia. Tak, tak! Przecież nie chodziło wcale o zrobienie i noszenie, tylko o robienie ciągle na nowo. Interesował mnie proces twórczy, czyli etap od pomysłu w głowie do gotowego wyrobu, a już samo jego noszenie mniej (chociaż może to błąd, bo podobno „mężczyźni wolą kobiety, które noszą obcisłe sweterki od tych, które je robią”). Surowca wtedy nie było, więc przerabiało się stare swetry na nowe. Moje młodsze siostry doniosły nawet kiedyś jednemu z moich narzeczonych, że „Monika ciągle drutuje i pruje”, a powiedzonko weszło do zbioru rodzinnych anegdotek. ZAPŁACIŁAM, TO MOJE!Moja mama miała już dość tego prucia i pewnego dnia oświadczyła, że kupuje ode mnie biały sweter w turkusowe kwiaty, który właśnie zamierzałam przerobić na coś nowego. „Teraz jest mój i nie możesz go spruć” – powiedziała, więc musiałam rozejrzeć się za nowym źródłem surowca do produkcji. Koleżanka poinformowała mnie, że jej ojciec dostał w pracy jakieś talony i jeśli dołożę do tego bony za makulaturę mogę kupić sobie wełnę w sklepie dla wojskowych. Wyobrażacie sobie takie ceregiele dzisiaj? Wtedy jednak byłam tak uszczęśliwiona tymi talonami, że natychmiast po nocy pojechałam autobusem na drugi koniec miasta po tę wełnę. Pamiętam do dzisiaj, że była granatowa. Granatowa jak tamta noc… PIERWSZE AUDIOBOOKIW latach dziewięćdziesiątych audiobooków jeszcze nie wymyślono, ale były już ich prototypy: książki czytane na głos dla osób niedowidzących nagrane na kasetach magnetofonowych – cała klasyka dostępna w osiedlowej bibliotece. Byłam stałą i wdzięczną czytelniczką-słuchaczką. W liceum wszystkie lektury przeczytałam (odsłuchałam) machając w tym czasie na drutach. Teraz też nie słucham książek i nie oglądam filmów „bezczynnie” – muszę mieć ręce zajęte jakąś robótką. Klasyfikuję nawet filmy według stopnia trudności – „drutowy” to raczej prosta historia, można spokojnie robić w czasie jej oglądania nawet najbardziej wymagające wzory, a „niedrutowy” to na przykład „Incepcja” – odpadłam po pierwszych scenach, bo zamiast wpatrywać się w ekran raz po raz zerkałam na druty i szybko pogubiłam się w fabule. CO TO ZNACZY MANIAKALNIE ROBIĆ NA DRUTACH?To znaczy kończyć jedną robótkę i zaraz zaczynać kolejną, albo robić kilka projektów naraz. Dziergać oglądając telewizję, podczas rozmowy telefonicznej z teściową, w czasie jazdy samochodem na wakacje (do samolotu niestety nie wpuszczają). Kiedyś nawet zdarzyło mi się robić na drutach na obozie pływackim – pijąc kawę przed porannym treningiem „rozbudzałam się” machając drutami. „Rozgrzewam ramiona” – wyjaśniłam Mężowi wpatrującemu się we mnie z drwiącym uśmieszkiem. Nie dziergałam jeszcze tylko w miejscu publicznym, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Uzależnienie „drutowe” objawia się także tym, że potrafię godzinami oglądać projekty dzianin w internecie (inspiracja) i przebywać nieskończoną ilość czasu w sklepie z wełną (Mąż ma tak w rowerowym).ZABOBONYZ robieniem na drutach są związane pewne tradycje czy wierzenia np. kobiety z północy dziergając swetry dla swoich mężczyzn zawsze wplatały we wzór swój włos, na szczęście. Ja nie jestem przesądna (nie wypada mi, bo urodziłam się trzynastego w piątek :)), ale mam jeden przesąd związany z robieniem na drutach. W przeszłości, kiedy wręczałam sweter własnej roboty swojemu aktualnemu chłopakowi, nasz związek zaraz potem się rozpadał (odkochiwałam się). To właśnie z tej przyczyny do tej pory nie zrobiłam ani jednego swetra Mężowi. Czapkę czy szalik, owszem tak, niejeden, ale swetra nie. Kupiłam co prawda wełnę (bo się dopytywał), ale jakoś mnie do tego projektu nie ciągnie. CO SIĘ OPŁACARobienie na drutach w dzisiejszych czasach kompletnie się nie opłaca. Koszt prawdziwej wełny i koszt robocizny sprawiają, że własnoręcznie stworzona dzianina wychodzi drogo. Stephanie Pearl-McPhee (pisarka i knitterka jak ja!) powiedziała, że „Sto lat temu kupowanie tego, co można było zrobić samemu było postrzegane jako marnotrawstwo. Teraz jako marnotrawstwo postrzega się robienie czegoś, co można kupić. Nie jestem pewna czy to krok w dobrym kierunku”. Cóż, zgadzam się z jej słowami, widocznie jestem dziewczyną ze starych JÓZIANa początku napisałam, że babcia Zosia nauczyła mnie robić na drutach (a także szyć) i zawsze to ją kojarzyłam z różnymi umiejętnościami rękodzielniczymi. Kilka lat temu kiedy byłam z wizytą u mojej drugiej babci Józi okazało się, że jest ona autorką wełnianych chust robionych na szydełku. „Nauczyłam się w sanatorium od jednej pani, pokażę ci, to bardzo proste” (wcześniej swoimi umiejętnościami babcia się nie chwaliła). Pożyczyłam od niej wtedy jedną z chust „na wzór”. Tak jej powiedziałam, ale tak naprawdę chciałam mieć coś, co należało do niej. Babcie zmarły w przeciągu ostatnich lat, obydwie dożyły prawie setki. Cieszę się, że mam coś po nich i nie chodzi tylko o chustę babci Józi i druty babci Zosi. Mam po nich umiejętności i pasję, i już dzisiaj doskonale wiem, co będę robiła zbliżając się do swoich setnych urodzin.Rękawiczki są wykonywane od ściągacza do palców. W połowie dłoni, oczka na kciuk są zdejmowane na agrafkę, a sam kciuk wykonywany jest na końcu. Przygotowałam trzy rozmiary: 1 (2) [3] lata. Instrukcja jest napisana dla najmniejszego rozmiaru – 1 rok , w nawiasie okrągłym znajdują się wartości dla średniego rozmiaru – (2 Robienie na drutach może być bardzo relaksujące, o czym wiedzą też gwiazdy. Dzierganie, które wielu osobom kojarzy się z babciami, jest popularnym zajęciem wśród aktorek, aktorów, piosenkarek, dziennikarek, a nawet wśród rodziny królewskiej. Zobacz, kto ze znanych osób robi na drutach. Możesz być zaskoczona! INSTAGRAM: @miodzikart Napisz komentarz, zostaw łapkę w górę i zasubskrybuj. Jakie kolejne tutoriale chciał_byś zobaczyć?Email: art.miodzik@gmail.com
Naucz się zrobić samodzielnie skarpety na drutach. To proste jak CEP. Film jest materiałem wideo do darmowego wzoru, który możesz pobrać z mojego bloga httpsCo będzie nam potrzebne do robienia skarpet? I jak zaczynamy te skarpety?Do tego tutorialu jak zrobić skarpety na drutach można nabyć słowny opis wykonania s
Tłumaczenie hasła "robić na drutach" na angielski . knit, knit together, to knit to najczęstsze tłumaczenia "robić na drutach" na angielski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Zajmowała się robieniem na drutach. W przerwach drzemała przy kominku. ↔ She was busy knitting. In the meantime, he was taking a nap by the fire.
.