Powyższe typy wykonania dziurek na drutach to tylko podstawy. Poza nimi istnieje wiele innych sposobów dziania, które właściwie określa tylko nasza pomysłowość. Z innych typów mogę jeszcze wspomnieć o dziurkach na podwójnej plisie. Plisę wykonuje się dwa razy szerszą, a każdą dziurkę robi się dwa razy na tej samej wysokości. Mój pierwszy kontakt z drutami miał miejsce, gdy miałam jakieś 11, może 12 lat. Babcia pokazała mi jak zaczynać robótkę, jak przerabiać oczka prawe i lewe oraz podarowała motek dość szorstkiej włóczki i dwa metalowe druty. W domu próbowałam coś samodzielnie dziergać, ale pamiętam, że bardzo mnie to męczyło – przerabiałam oczka bardzo ściśle, a potem miałam problem z wbiciem się drutem i okropnie długo to wszystko trwało. Zostawiłam druty na ponad dwadzieścia lat. I gdy po tych latach wróciłam, okazało się, że muszę uczyć się od nowa. Nie dlatego, że zapomniałam, jak oczka przerabiać. Bardzo dobrze to pamiętałam! Babcia nauczyła mnie pracować na drutach metodą wschodnią, gdzie oczka przerabia się nieco inaczej, a większość wzorów do jakich mamy dostęp, rozpisana jest na metodę kontynentalną. I przy pracach bardziej skomplikowanych niż szalik to robi różnicę. Na szczęście jest internet! Dziś, kiedy piszę ten tekst, mam na drutach bluzkę z bawełny w pięknym odcieniu fuksji. To pierwszy poważniejszy projekt, za jaki się wzięłam. Nawet, jeśli coś nie wyjdzie, nic się nie stanie. Spruję i zrobię raz jeszcze! Dlaczego warto robić na drutach? Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wróciłam do drutów. Ale to decyzja, z której jestem bardzo zadowolona. Zobaczcie tylko zrobiłam czapki, szalik i opaskę na głowę z dobrej jakości wełny. Mogłam wybrać kolory, dopasować rozmiary. To wyroby jedyne w swoim rodzajuw czasie robienia na drutach odpoczywam psychicznieto wspaniała szkoła cierpliwości, efekt nie jest od razu, ale jest bardzo satysfakcjonującyrozwijam wyobraźnię, cały czas analizuję wzory, myślę o nowych połączeniach kolorów, technikach i to tylko kilka korzyści, które przywołałam tak na szybko. Teraz, gdy myślę o kupieniu sobie swetra, stwierdzam, że przecież mogę zrobić sobie sweter sama. Po pierwsze – sama wybiorę włóczkę. Bawełna z merynosem? Dodatek alpaki? Po drugie – sama wybiorę kolor. A może w pasy? Może ściągacze w kontrastującym kolorze? A może dodam metalizowaną nitkę? Mniej, czy bardziej puchaty? Po trzecie – będzie dopasowany idealnie do mnie. Mogę skontrolować szerokość i długość korpusu i rękawów, zrobić taki golf jaki lubię. Albo nie robić go wcale. Pełna swoboda, pełen luksus! Jasne, nie potrwa to tyle, ile trwa kupienie swetra. Ale czy wszystko musi być szybko i od razu? Dziewiarski Elementarz Zacznijmy od początku. Wiesz, że chcesz spróbować z drutami, ale nie wiesz, czy to dla ciebie? Wodecki śpiewał „Zacznij od Bacha”, a ja powiem „zacznij od szalika„. To taka prosta, wdzięczna forma, na której można sobie wszystko przećwiczyć. Możesz zrobić szalik tylko prawymi oczkami, albo od połowy długości prawymi i lewymi na zmianę (ale uwaga, tak się będzie zwijał na krawędziach, więc doczytaj o brzegach). Poćwiczysz technikę, a przy okazji uzyskasz fajny efekt. Ja kiedyś ćwiczyłam tzw. brioszkę (bardzo fajny rodzaj ściągacza, o cudnej fakturze), w efekcie szalik mojej córki ma taki początek i koniec. Najpierw wybierz włóczkę na szalik. Odradzam serdecznie kupowanie taniego akrylu, bo przecież nie kupisz sobie akrylowego szalika, prawda? Bardzo, bardzo lubię wełnę merynosa, na której pracuje się bardzo dobrze i to świetna włóczka na początek. Gdy kupujesz włóczkę, masz przy niej informację, na jaką grubość drutów się nadaje. I właśnie takie druty kup (albo pożycz!). Do wyboru są albo druty proste, albo na żyłce. Ja, przyznam się, nie używam już prostych, bo drutów na żyłce można używać i pracując w rzędach (szaliki, kocyki), i na okrągło (czapki, kominy, swetry). Najbardziej lubię druty metalowe, robi się na nich jak na masełku, ale rzeczywiście, na początku to, że są śliskie może powodować uciekanie oczek i frustrację. Niektóre osoby wolą druty z drewna lub bambusa. Kwestia upodobań! No dobrze, masz już druty i włóczkę. Co dalej? Najpierw trzeba narzucić oczka, co ja najbardziej lubię robić metodą krzyżową: Czy to wygląda skomplikowanie? Na początku tak! Dlatego ja niektóre filmiki oglądam w zwolnionym tempie, kilka razy. Narzucasz, poprawiasz, zaczynasz od nowa. Aż w końcu się udaje! Masz już nabrane oczka? No to dalej, prawe i lewe: To tak na początek. Filmiki to ogromna pomoc i warto się nimi posiłkować. Po pierwszym szaliku przyjdzie czas na kolejne robótki! Gdzie szukać wiedzy i inspiracji? Internet to prawdziwa kopalnia wiedzy. Poniżej przedstawię źródła, z których sama korzystam najczęściej i które sprawdziłam na sobie i swoich drutach. Strona i Instagram Alicji Szyntor czyli Konturek. Moją pierwszą robótką na okrągło była Czapka Klasyczna z wzoru kupionego u Ali. Wzór jest rozpisany na wielu stronach, dodane są do niego filmiki, więc robi się naprawdę spokojnie i pewnie. A w czasie pracy nabywa się kolejne umiejętności, więc na koniec ma się i czapkę, i wiedzę. Wszystko jest bardzo jasno wytłumaczone. Co więcej, satysfakcja jest OGROMNA. Kolejny będzie sweter :)Strona i youtube Dagny Zielińskiej to kopalnia wiedzy i wzorów. Jej filmiki są bardzo jasne, wzory wyraźnie omówione, wszystko bardzo przystępne. Polecam też facebookową grupę! Pracuję teraz nad bluzką właśnie ze wzoru Dagny. Czuję, że moja szafa wzbogaci się w to lato w top z lnu i tencelu, mam na oku i wzór, i włóczkę! Kanał na youtube Iwony Eriksson, której filmiki widzicie powyżej. Bardzo je lubię! Autorka wszystko bardzo cierpliwie, spokojnie pokazuje. To świetne miejsce, by ogarnąć zupełne podstawy. Filmiki na stronie producenta włóczek Drops, czyli Garn Studio. Na nagraniach wykorzystywane są grube druty i włóczki, więc wszystko bardzo wyraźnie widać. Na stronie znajdziecie też bezpłatne wzory. Skorzystałam z dwóch i to świetna sprawa. Opis i filmiki do poszczególnych technik bardzo pomagają w pracy. Z czasem będziesz wiedzieć najlepiej, które wzory i filmy najbardziej Ci odpowiadają. I wtedy, gdy juz zrobisz swój pierwszy szalik i będziesz szykować się do kolejnych robótek, możesz zacząć się zastanawiać, czy druty i włóczka to na pewno wszystko, czego potrzebujesz? Otóż i tak, i nie. Akcesoria dla dziewiarek Każda grupa ma swój język, ma swoje gadżety, ma swoje grupy dyskusyjne. Normalna sprawa. A gdy wpadnie się w druty, to na zdjęciach dziewiarek widać takie śliczne nożyczki w formie czapli, urocze misy dziewiarskie i stylowe blokery do skarpetek (takie formy na których skarpetki nabierają kształtu). Moje minimalistyczne serce mówi: nie trzeba. Te nożyczki, które mam w domu, są wystarczające. Co kupiłam dotychczas? markery, czyli takie małe kłódeczki wskazujące miejsce, gdzie coś w robótce ma się wydarzyć, na przykład zamknięcie okrążenia, narzut czy odejmowanie oczek. igła dziewiarska, która służy do wrabiania nitki w zakończonej robótce lub zszywania robótki (używałam już przy pierwszej czapce i przy opasce)taśma krawiecka, której nie kupiłam, bo miałam w domu, ale to bardzo przydatny sprzęt (obwodu głowy linijką nie zmierzymy) I tyle! Więcej mi na razie nie trzeba. A jeśli myślisz o robieniu na drutach w duchu zero waste, to… szukaj w lumpeksach wełnianych swetrów. Wiele osób kupuje takie ubrania, pruje je i odzyskuje włóczkę (instrukcję ma u siebie między innymi Alicja Szyntor), a potem taki stary sweter przerabia na coś nowego i fajnego. Sprytne, prawda? włóczki, druty, markery i igła – mój dobytek Robienie na drutach to nowa joga Podobno tak właśnie jest. Ja polecam jednak dbanie o kręgosłup na macie, a nie przy drutach, ale aspekt relaksacyjny jest nie do przecenienia. Mam nadzieję, że ten wpis będzie zachętą do rozpoczęcia dziewiarskiej przygody. A gdy już zaczniesz, to pracuj uważnie. Patrz na oczka, obserwuj jak się układają, gdzie mają przód i tył, jak się przekręcają i łączą. Zrozumienie, jak zbudowana jest dzianina bardzo Ci pomoże przy kolejnych stopniach wtajemniczenia. Ja jestem na początku mojej drogi i to ekscytujące! Miłego dziergania! Ola
\n\n jak się robi na drutach

Zasadę robienia warkoczy wytłumaczę na najprostszym warkoczu, którego robi się w sumie z 4 oczek: Na początku rzędu robimy oczka tła (zazwyczaj lewe), potem 4 oczka prawe, dalej oczka lewe (druga strona tła). W kilku kolejnych rzędach robimy oczka tak jak schodzą z drutów (oczka lewe na lewo, oczka prawe na prawo).

Home HobbyRobótki Ręczne i Rękodzielnictwo zapytał(a) o 15:53 Jak sie robi na drutach ? Odpowiedzi Uważasz, że ktoś się myli? lub
\n\n\n\n jak się robi na drutach
Podstawowe techniki robienia na drutach. Jeśli oglądasz filmiki na YouTube, na pewno zwróciłaś uwagę na różne sposoby nabierania i przerabiania oczek, a nawet trzymania drutów czy prowadzenia nici. Nie musisz znać ich wszystkich. W tym artykule postaram się omówić te podstawowe techniki, których powinnaś nauczyć się na
Zastanawiasz się, jak zrobić szalik na drutach bądź inny element odzieży? Najpierw musisz zaopatrzyć się w niezbędne akcesoria, bez których wykonanie ubrania lub akcesorium będzie niemożliwe. Aby zacząć robótki ręczne, potrzebujesz co najmniej dwóch drutów do robótek (im trudniejszy wzór, tym ich większa liczba jest potrzebna). Są to cienkie pręty, których celem jest przerabianie nici, jak i włóczek na wyroby dzianinowe. Z jednej strony kończą się one szpicem, którego celem jest przerabianie oczek, z drugiej strony posiadają natomiast główkę, która chroni przed zsunięciem się robótki. Druty dzieli się na trzy główne rodzaje:● druty długie, dzięki którym można wykonać tak zwane wyroby płaskie; ● druty pończosznicze, w których skład wchodzi pięć krótkich drutów zakończonych z obu stron szpikulcami; służą one do wykonywania bezszwowych czapek, rękawów, a nawet skarpet; ● druty z żyłką, które różnią się od standardowych drutów plastikową żyłką łącząca dwa druty; dzięki nim wykonasz sweter w jednym kawałku oraz będziesz mieć pewność, że żaden z drutów się nie zagubi; nie są one raczej polecane dla początkujących. Są one z reguły wykonywane z aluminium, stali, plastiku lub drewna, w tym także z drewna bambusowego. Podstawowym elementem, który wykonuje się w robótkach ręcznych, jest oczko prawe oraz oczko lewe. Ich większa liczba to splot, który może być ściegiem gładkim (prawym lub lewym), ażurem, warkoczem bądź dzianiny stosuje się, aby wykonać splot? W szczególności wybiera się włóczki wełniane, bawełniane, ale także akrylowe. Znając już teorię, czas sprawdzić, jak robić na drutach krok po kroku! Jak zrobić szalik na drutach?
Bardzo prosty wzor na drutach,idealny na damskie i dzieciece robotki jak szale,czapki,sukieneczki,swetry,kocyki.
W jednym z poprzednich wpisów wspominałam, że osoby, które teraz uczą się dziergania mają łatwiej, bo i dostęp do materiałów lepszy i ogrom wiedzy na wyciągnięcie ręki. Kiedy ja zaczynałam, byłam zdana na zapracowaną babcię lub na własną inwencję. O tym dziś będzie dzisiejszy wpis – jak nauczyłam się robić na drutach. Dla odmiany w formie opowieści 🙂 Wczesne lata 80-te ubiegłego wieku. W pokoju siedzi 6-letnia dziewczynka i bawi się czekając, aż siedząca przy maszynie do szycia babcia skończy swoją pracę i pokaże jej coś fajniejszego niż szycie. Coś, co nie wymaga składania, prasowania, dopasowywania, no i używania maszyny – bo babcia maszyny używać nie pozwala – każe się najpierw nauczyć szyć ręcznie. A wiadomo – na początku nie wychodzi… jest krzywo, za ciasno – babcia każe poprawić… Niefajnie. Fajne było tylko grzebanie w skrzyneczce ze skarbami. Ale wieczorem babcia czasem wyciąga szydełko i zaczyna nim machać wyczarowując serwetki, poduszki, obrusy czy…wycieraczki. Z obrzydliwej sznurkonitki w ponurych kolorach. Pokazuje jednak wnuczce jak robić słupki i zachęca do eksperymentów. Mała dziewczynka zaczyna sama próbować, ale znikoma w jej pojęciu przydatność tych wytworów nie inspiruje i szybko się nudzi. Czasem babcia robi też skarpetki na drutach – na pięciu drutach!!! To dla małych rączek zdecydowanie za dużo. Babcia przekonuje, że nie jest to takie trudne jak wygląda. Chce nauczyć dziewczynkę tych skarpetek, ale nie naciska. Pokazuje jak narzuca oczka i jak przerabia – oczka prawe, oczka lewe, pokazuje jak się robi klin, pietę…Ze skarpetek zostają czasem resztki włóczki, a babcia pozwala je zabrać. Mała Kamilka stopniowo łapie bakcyla. Kiedy już udaje się opanować sztukę na tyle, że po kliku rzędach na drutach nadal jest tyle samo oczek i są one na tyle luźne, że swobodnie daje się je przesuwać na drucie, powstaje czapka dla lalki. Przypadkiem zupełnym – gdyż babcia nie pokazała jak się zamyka oczka i najprostszą metodą wydało się przeciągniecie nitki przez nie. Druga próba – sweterek – miał mieć ściągacz, wyszedł ryż. Nauka – trzeba nauczyć się rozpoznawać jak wygląda oczko prawe i lewe – kolejna przypadkiem odkryta umiejętność. Resztki włóczek dostają nowe życie. Rok czy dwa później, dziewczynkę odwiedza ciocia ze Szwecji i przywozi piękne sweterki. Przywozi też kolorowe gazety, w których czasem pojawia się jakiś wzór – szydełkowa serwetka lub bajecznie kolorowy sweter. Wzory, które wyglądają jak marzenie, ale cóż z tego skoro opisowe? I to po szwedzku? Niezrozumiałe zupełnie. Ale ciocia widząc zainteresowanie, pokazuje cierpliwie, jak to się robi. Pozwala nawet używać swoich pięknych kolorowych nitek… Zasiane ziarenko zaczęło kiełkować…Młoda się nie poddaje – choć ma do dyspozycji tylko resztki i metalowe śmierdzące druty, pracuje na tym co ma, dzierga, pruje, dzierga, pruje, niezrażona podśmiewaniem się rodziców. Wreszcie wpada na karygodny pomysł sprucia jednego z pięknych, ale za małych już sweterków w celu odzyskania włóczki. Ma świadomość, że będzie jej za mało na nowy, więc zbiera wszystkie kłębuszki i nie zważając na to, że każdy z innej parafii robi sobie kamizelkę. Prostą konstrukcyjnie, bo z dwóch kwadratów, ale nie byle jaką, bo na plecach wymyśla różne paski (w tym żakardowe, o czym dowie się paręnaście lat później), a na przodzie wyrabia klauna, który niesie wielką kolorową piłkę. Nie wie jeszcze, że nitki trzeba krzyżować, żeby nie powstały dziurki, nie wie, że połączenie grubej i cienkiej nitki nie da oczekiwanego efektu, ale robi do końca, a potem z ogromną dumą nosi. Ma wtedy 12 lat. Jeszcze nie wie, że włóczka i druty staną się częścią jej życia…(lepszego zdjęcia niestety nie ma) Wtedy też ciocia zabiera ją na wakacje i zaprasza do pokoju marzeń, w którym w ogromnym pudle mieszka tona cudownych, mięciutkich, bajecznie kolorowych włóczek, a na półce piętrzą się gazety, z wzorami, od których nie można się oderwać. Bo Ciocia (pozdrawiam, bo wiem że tu zagląda :)) też lubi dziergać. I okazuje się, że też nie za wiele rozumie z tych opisów, ale korzysta ze schematów. Kolejna wskazówka – nie trzeba robić wg wzoru – można się inspirować. Dziewczynka z włóczek, które dostała od cioci robi kolejne swetry, nadal mocno niedoskonałe. Uparcie ćwiczy nowe ściegi, miesza kolory, pruje, wymyśla od nowa, kombinuje. Pewnego dnia w sklepie na półce z prasą zauważa nową gazetę… a na okładce kolorowy sweter i samochód zrobiony na drutach. Przegląda z zapartym tchem, myśli – przecież za trudne, przecież nie mam włóczki, no i gazeta też nie za tania… Kupuje. Dziś myślę, że ta gazeta to był moment przełomowy w mojej karierze dziewiarskiej. Od tego momentu, choć jeszcze nie wiedziałam jak, to uwierzyłam, że z włóczki mogę zrobić wszystko! Niedługo potem babcia poprosiła mnie o dokupienie czegoś potrzebnego jej do szycia… Weszłam do pasmanterii, a tam….. cała półka włóczki !!! Półka – jedna półka – a uradowała mnie tak, że jeszcze dziś pamiętam. Trzy dni myślałam, którą włóczkę wybrać (a do wyboru były może cztery)? I mimo, że to włóczka z naprawdę nędznego akrylu, to przetrwała trzy swetry, ale o tym w następnym odcinku… PS. dziewczynka to oczywiście ja 🙂 A u Ciebie jak się zaczęła przygoda z dzierganiem? Pamiętasz jeszcze? Jeśli napiszesz gdzieś o tym, daj mi znać – chętnie poczytam.
  1. Եл ኄиጋዳγըщու
  2. Οቄежታмиδօр οмէኺ еηыጬክскяст
Robótki na drutach to absorbujące zajęcie, które potrafi sprawić nam wiele satysfakcji. Pozwala się zrelaksować, odprężyć, a w dodatku to naprawdę niedrogie hobby. Najtrudniejsze są Odpowiedzi ewa345 odpowiedział(a) o 16:00 jak ie wiesz to nie pisz i mnie nie obrażaj! blocked odpowiedział(a) o 21:07 ROBISZ PĘTELKĘ [KÓŁKO] OD TYŁU DAJESZ WŁÓCZKĘ BIEŻESZ DRUT I PSZEWLEKARZ TĄ WŁÓCZKĘ I ZACIZKASZ I OCZKO GOTOWE A PRZERABIAĆ SIĘ NAUCZYSZ SPOKO POZDR. XD juliah3 odpowiedział(a) o 15:54 kup se gazetę ,,robię na drutach'' po w prezencie są druty i dwa kłębki wełenki. trudno już to kupić bo wszędzie już nie ma (wykupione) Jak jest u Ciebie taki sklep jak leviatan to sprawdź tam ja tam to kupiłam polecam. JEST TAM WSZYSTKO. JAK ROBIĆ NA DRUTACH KROK PO KROKU + PŁYTA JAK BABKA ROBI NA DRUTACH. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Tłumaczenie hasła "robienie na drutach" na angielski. knitting jest tłumaczeniem "robienie na drutach" na angielski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Zajmowała się robieniem na drutach. W przerwach drzemała przy kominku. ↔ She was busy knitting. In the meantime, he was taking a nap by the fire. robienie na drutach.
Wyzwanie Jeden motek dobiega końca, choć pomysłów starczyłoby jeszcze pewnie na trochę. W każdym razie, kiedy okazało się zadanie październikowe to golfiki szyjogrzejki, pojawiło się pewne rozczarowanie, że jednak nie skarpetki. Nie mogłam więc pozostać obojętna i tematem zadania na listopad będą właśnie skarpetki na drutach. Jak się robi skarpetki na drutach Sposobów dziergania skarpet, znam przynajmniej trzy: od góry – czyli od ściągacza w kierunku palcówod palców – czyli odwrotnieod piety – nie próbowałam, ale się da W każdej z tych metod, samą piętę zrobić na przynajmniej 5 sposobów. My w tym zadaniu skupimy się na tej najbardziej tradycyjnej metodzie, czyli skarpetkach od góry z piętą “z klapką” i klinem. Ale jeśli masz ochotę zrobić skarpetki od palców i piętę rzędami skróconymi, przypomnę – uczyłyśmy się przy okazji stopek na drutach w czerwcu. Dodałam w tamtym zadaniu informację, jak wykorzystać opis do zrobienia zwyczajnych skarpetek. Co będzie potrzebne: Włóczka – skarpetkowa, a jakże! Od razu wyjaśnię do niewtajemniczonych – ona naprawde tak się nazywa. Jest zwykle dość cienka (400m/100g), często farbowana w sposób, który sam się układa w paski, czy inne wzorki. Zwykle jest to wełna wzbogacona poliamidem. Dodatek jest zwykle niewielki, ale dzięki temu, takie skarpetki dużo trudniej zedrzeć. Nie polecam włoczek sztucznych, bo nogi na bank będą się pocić i będzie w nich bawełniane i mieszanki wełna – bawełna, będą ok. Obecnie trwa promocja na dropsowe alpakowe, więc jeśli nie masz nic w zapasach, to ze swojej strony polecam Nord i Florę, ewentualnie niealpakowy skarpetkowy klasyk – Fabel. Druty: Opis będzie na druty skarpetkowe (jak klasycznie to klasycznie), potrzebne więc będą druty skarpetkowe – czyli ostre z obu stron. Rozmiar dopasowany do grubości włóczki, z małym wskazaniem na mniejszy. Myślę że 3 mm do typowej włóczki skarpetkowej to max. Jak się robi skarpetki na drutach od góry Zaczynamy od nabrania oczek – i tu oczywiście najtrudniejsze pytanie – ilu. Przejrzałam kilkanaście wzorów i we wszystkich liczba oczek jest taka, że na moje nogi wyszły by kaloszki. W zależności od ściegu jakim chciałbyś zrobić cholewkę, też może być potrzebna różna ich liczba – warkocze będą ściągać, żakardy tym bardziej, ale już ażur może zwiększyć obwód. Ponieważ przepis będzie na takie najprostsze skarpetki z prostych, z założeniem, że korzystamy z klasycznej włóczki skarpetkowej i drutów 3mm, myślę, że 52 oczka na średniej tęgości stopę powinno być masz grubszą – odpowiednio mniej – najlepiej zrobić próbkę i przeliczyć. Aby przypomnieć sobie jak zacząć robić skarpetki na 5 drutach, ponownie wykorzystamy film z zdania z mitenkami. Zmieni się tylko liczba oczek. Obejrzyj sobie cały, bo przyda się również przypomnienie jak się dodaje oczka z poprzecznej nitki. Nabierz zatem 52 oczka i przerób jeden rząd na lewo, a następnie przerób ściągaczem 1 prawe, 1 lewe po 13 oczek na każdy drut. Po przerobieniu wszystkich nie odwracaj robótki, tylko od razu zacznij przerabiać dalej oczka z pierwszego drutu, łącząc robótkę w kółko. Uważaj żeby oczka na wszystkich drutach były ułożone w jednym kierunku (nieskręcone). Przerób jeszcze 10 okrążeń ściągaczem 1 prawe, 1 lewe (prawe nad prawymi, lewe nad lewymi). Jeśli wolisz bardziej elastyczny ściągacz – oczka prawe możesz robić przekręcone. Następnie przerób ok. 10 cm oczkami prawymi. Jak zrobić piętę w skarpetkach na drutach Pierwszy sposób – rzędami skróconymi – pokazałam przy stopkach – jeśli masz ochotę zrobić ją tak samo – to wróć do tego filmu. Dziś pokażę jak zrobić klasyczną piętę w skarpetkach – czyli taką z klapką i klinem. Wiem, brzmi groźnie, ale jest całkiem łatwo (chyba nawet łatwiej niż rzędami skróconymi). Podziel liczbę oczek na pół i przerób na prawo tylko pierwszą połowę – czyli w naszym przypadku 26 oczek (jednym drutem). Pozostałe możesz zsunąć na drugi drut. Ich na razie nie będziesz robótkę i przerób te 26 oczek na lewo. UWAGA– pierwsze oczko w każdym rzędzie przekładaj bez przerabianiaKolejny rząd – wszystkie oczka na prawo (pierwsze tylko przekładasz)Powtórz rząd 2 i 3 jeszcze 7 razy (razem, ta część pięty ma mieć 16 rzędów). Teraz zrobimy kąt pięty Na końcu opisu znajdziesz film, w którym pokazałam kolejne etapy dziergania pięty w skarpetkach od góry. Rząd 1 pięty: przerób 17 oczek na prawo, a kolejne 2 razem na prawo (aby pochylały się w lewo). Odwróć 2 piety: pierwsze oczko przełóż bez przerabiania, a następnie przerób 8 oczek na lewo i kolejne 2 razem na lewo. Odwróć 3 pięty: przełóż pierwsze bez przerabiania i przerób na prawo 8 oczek, a kolejne 2 razem na prawo. Odwróć Powtarzaj rzędy 2 i 3, aż wszystkie boczne oczka zostaną masz inną liczbę oczek to podziel sobie drut z klapką na 3 (środkowa część może mieć 1 oczko więcej lub mniej niż boczne). Klin pięty – skarpetki na drutach Przerób pozostałe oczka pięty na prawo, a następnie nabierz z brzegu klapki 16 oczek. Z nitki poprzecznej pomiędzy oczkami klapki, a przednią częścią zrób nowe oczko przekręcone (wbij lewy drut od przodu nitki i przerób to nowe oczko z tylnej nóżki). Dalej, nowym drutem przerób oczka przodu skarpetki (rozdzielając je znowu na dwa druty – po 13), żeby robiło się wygodniej. Nowym drutem zrób nowe oczko z nitki poprzecznej między przodem a klapką (wbij lewy drut w nitkę od tyłu i przerób na prawo z przedniej nóżki), nabierz z drugiego brzegu pięty 16 oczek i przerób na prawo 5 oczek pięty. Powinnaś mieć teraz 22 oczka na drutach z pietą i po 13 na drutach przodu. Początek będzie na środku pięty. Klin w skarpetce Teraz musimy zredukować liczbę oczek do tej wyjściowej oraz dopieścić kształt skarpetki. Zacznij od przerobienia na prawo wszystkich oczek. 1 okrążenie klina: przerabiaj na prawo oczka pierwszego drutu, aż zostaną dwa. Te 2 przerób razem, żeby się pochylały w prawo, przerób oczka z 2 i 3 drutu na prawo. Pierwsze dwa oczka z ostatniego drutu przerób razem, tak aby pochylały się w lewo. Pozostałe przerób na okrążenie klina – wszystkie oczka na prawo. Powtarzaj te dwa okrążenia aż liczba oczek na wszystkich drutach będzie jednakowa (po 13). Podeszwa: Dalej przerabiaj prosto prawymi tak długo, aż dotrzesz do małego palca. Kształtowanie palców Tu szkoły są dwie – jedna żeby zamykać oczka równomiernie po obu stronach – wówczas skarpetki będą symetryczne. A ja, ponieważ uważam, że czubek stopy z reguły nie jest trójkątem równobocznym, a bardziej prostokątnym, zaczynam zamykanie po stronie małego palca i ewentualnie pod koniec zamykam z obu. Wówczas powstaje skarpetka prawa i lewa (albo dwie prawe, jeśli się zagapię ;P ) Jak zamykać oczka na palce Symetrycznie: 1 drut: przerabiaj na prawo, aż zostaną 3 oczka, przerób 2 razem pochylone w prawo i ostatnie oczko normalnie na prawo2 drut: przerób 1 oczko na prawo, przerób 2 razem pochylone w lewo, pozostałe na prawo3 drut = 1 drut4 drut = 2 drut Potem całe okrążenie na kilka razy aż się schowają palce (zwykle zostaje po 3 oczka na każdym drucie).W ostatnim okrążeniu przerób oczka w ten sposób, aby zostały na dwóch drutach (wierzch na jednym podeszwa na drugim). Teraz albo niewidocznym szwem zszyj pozostałe oczka, albo przerób jednocześnie po 1 oczku z każdego drutu, zamykając dziurę. Pierwsza skarpetka gotowa (pozostało schowanie nitek). Szczerze radzę od razu zabrać się za drugą, żeby nie dopadł cię syndrom drugiej skarpetki. Jeśli zaczniesz od razu, pójdzie dużo szybciej niż pierwsza. Jeśli odłożysz na chwilę, to może zejść do drugiej zimy, albo do trzeciej…
Kamizelka na drutach - garść szczegółów. Dzisiaj nieco szczegółów na temat kamizeli na drutach. W tamtym poście napisałam ogólnikowo, jak ją robiłam. Dzisiaj nieco więcej wyjaśnień. Kamizela ma rozmiar 42/44, a dokładnie na 102 cm w biuście. Od razu działam przody i tył.
Jeżeli nie masz takiej osoby spróbuj sam nabrać oczka. Możesz w tym celu wybrać jedną z kilku metod. Metoda klasyczna Jednym ze sposobów nabierania oczek na druty jest metoda klasyczna. Im więcej chcesz nabrać oczek tym dłuższą nitkę odwiń z kłębka włóczki. Odwinięty kawałek włóczki złóż na pół i nałóż na kciuk oraz palec wskazujący lewej ręki, następnie złożoną nitkę złap w pięść ułożoną z pozostałych palców. Następnie odsuń od siebie kciuk i palec wskazujący i chwyć dwoma drutami, które trzymasz w prawej ręce nitkę, która jest między dwoma palcami. Nitkę chwyć od spodu. Potem druty przesuń w dół, aby nitka, która znajduje się między palcami skrzyżowała się z nitką, która jest poniżej kciuka. Gdy powstanie Ci pętelka, włóż w nią druty, chwyć nitkę ze środka przy palcu wskazującym i przeciągnij ją przez pętelkę przy kciuku. Teraz puść pętelkę z kciuka, i chwyć nim luźną nitkę. Rozsuń kciuk i ciągnij drutami pętelkę i zaciśnij na oczkach, które ci powstały. Masz już dwa oczka. Znowu przesuń druty w dół i przełóż je od dołu przez pętelkę przy kciuku, chwyć nitkę od palca wskazującego. Polecamy: Jak zebrać miarę przed robótką na drutach? Przeciągnij ją przez pętelkę i puść ją, znowu chwyć kciukiem luźną nitkę. Rozsuń kciuk i za pomocą drutów ciągnij pętelkę znowu zaciskając na powstałym oczku. W ten sposób możesz zrobić też kolejne oczka. Zacznij od łatwego Możesz też nabrać oczka w sposób bardzo prosty, trochę mniej profesjonalny, ale na początek idealny. Nitkę, która biegnie od kłębka przewiąż do drutu, następnie narzuć wełnę na palec wskazujący lewej ręki i wkłuj drut od spodu w powstałą pętelkę. Drut kieruj w dół i w lewą stronę. Zwolnij wełnę z palca i lekko zaciśnij pętelkę na drucie. I już pierwsze oczko gotowe. Dalsze oczka wykonuj w taki sam sposób. Czytaj także: Jakie dodatkowe przybory ą potrzebne do robienia na drutach? Zapisz się na darmowy Kurs podstaw robienia na drutach. Kurs ten jest online, w 12 lekcjach przedstawiam podstawy dziergania na drutach. Co cztery dni przychodzą wiadomości do twojej skrzynki e-mail z kolejną lekcją. Czego uczy ten kurs robienia na drutach? 1. Narzucania oczek na druty. 2. Przerabiania oczek prawych i lewych. 3.
JAK ZACZĘŁAM (MANIAKALNIE) ROBIĆ NA DRUTACH Odkąd sięgam pamięcią moją wielką pasją było robienie na drutach. Potrafię też szydełkować, haftować i szyć na maszynie. Wiem, że dzisiaj te umiejętności wydają się staromodne i zupełnie do życia niekonieczne (ubrań się nie naprawia tylko wyrzuca i kupuje nowe), ale w czasach kiedy dorastałam wiele dziewczyn „robiło” sobie ciuchy, bo po prostu niczego fajnego nie można było dostać w sklepach. W wielkich garach na maleńkich kuchenkach mieszkań w blokach farbowałyśmy pieluchy tetrowe (doprowadzając tym do szału nasze matki), szyłyśmy spódnice i bluzki, robiłyśmy swetry i biżuterię. Ja „wyprodukowałam” sobie kiedyś nawet espadryle (plecionka plus płótno żeglarskie) – wszak o tym, co jest modne donosiły nam kolejne numery „Filipinki” oraz gazetki z wzorami i wykrojami, które przedrukowywały zdjęcia z zachodnich czasopism. A my chciałyśmy wyglądać dokładnie jak te zachodnie dziewczyny. BABCIA ZOSIAAle wracajmy do drutów. O tym, że są tylko dwa rodzaje oczek (prawe i lewe) dowiedziałam się od babci Zosi. Pokazała mi jak nabierać nitkę na druty, żeby zacząć robótkę i wyjaśniła „jak ona robi te lewe, żeby wychodziły równiutko” (ten perfekcjonizm mam chyba po niej). Podarowała mi pierwszy komplet drutów i jakąś wełnę na start i zaczęłam eksperymentować. Szybko odkryłam, że prawe oczko od lewej strony jest lewym i na odwrót, i że wszystkie wzory składają się wyłącznie z oczek prawych i lewych (dlatego uważam, że robienie na drutach jest trochę jak programowanie komputerowe). Nie wiem ile mogłam mieć lat, kiedy zaczynałam moją przygodę z dzianiną (może dwanaście?), w każdym razie pod koniec podstawówki zrobiłam sobie pierwszy sweter, a w liceum dziergałam już regularnie. SEKSMISJA I WEŁNAKiedy miałam piętnaście lat pojechałam na wycieczkę do NRD. Mieszkaliśmy w jakimś ośrodku wakacyjnym, a jedną z atrakcji było zwiedzanie Frankfurtu nad Odrą. Co pamiętam z tamtego wyjazdu? Tylko dwie rzeczy, najwidoczniej musiały zrobić na mnie kolosalne wrażenie. Pierwsza z nich to plakaty z filmem „Seksmisja” Juliusza Machulskiego wiszące w witrynach niemieckich kin (ależ byłam dumna, że polski film wyświetlają na Zachodzie!), a druga to wizyta w sklepie z wełną (w Polsce nie było wtedy nic, a w NRD od towaru uginały się półki). Po długiej wewnętrznej walce stoczonej pośród wielobarwnych motków (tyrania wyboru) kupiłam białą, różową i turkusową włóczkę (ich resztki mam do dzisiaj), a w drodze powrotnej fantazjowałam, czego to ja sobie z nich nie zrobię! DRUTUJE I PRUJEKiedy swetry z niemieckiej włóczki zostały już wydziergane, zabrałam się do ich… prucia. Tak, tak! Przecież nie chodziło wcale o zrobienie i noszenie, tylko o robienie ciągle na nowo. Interesował mnie proces twórczy, czyli etap od pomysłu w głowie do gotowego wyrobu, a już samo jego noszenie mniej (chociaż może to błąd, bo podobno „mężczyźni wolą kobiety, które noszą obcisłe sweterki od tych, które je robią”). Surowca wtedy nie było, więc przerabiało się stare swetry na nowe. Moje młodsze siostry doniosły nawet kiedyś jednemu z moich narzeczonych, że „Monika ciągle drutuje i pruje”, a powiedzonko weszło do zbioru rodzinnych anegdotek. ZAPŁACIŁAM, TO MOJE!Moja mama miała już dość tego prucia i pewnego dnia oświadczyła, że kupuje ode mnie biały sweter w turkusowe kwiaty, który właśnie zamierzałam przerobić na coś nowego. „Teraz jest mój i nie możesz go spruć” – powiedziała, więc musiałam rozejrzeć się za nowym źródłem surowca do produkcji. Koleżanka poinformowała mnie, że jej ojciec dostał w pracy jakieś talony i jeśli dołożę do tego bony za makulaturę mogę kupić sobie wełnę w sklepie dla wojskowych. Wyobrażacie sobie takie ceregiele dzisiaj? Wtedy jednak byłam tak uszczęśliwiona tymi talonami, że natychmiast po nocy pojechałam autobusem na drugi koniec miasta po tę wełnę. Pamiętam do dzisiaj, że była granatowa. Granatowa jak tamta noc… PIERWSZE AUDIOBOOKIW latach dziewięćdziesiątych audiobooków jeszcze nie wymyślono, ale były już ich prototypy: książki czytane na głos dla osób niedowidzących nagrane na kasetach magnetofonowych – cała klasyka dostępna w osiedlowej bibliotece. Byłam stałą i wdzięczną czytelniczką-słuchaczką. W liceum wszystkie lektury przeczytałam (odsłuchałam) machając w tym czasie na drutach. Teraz też nie słucham książek i nie oglądam filmów „bezczynnie” – muszę mieć ręce zajęte jakąś robótką. Klasyfikuję nawet filmy według stopnia trudności – „drutowy” to raczej prosta historia, można spokojnie robić w czasie jej oglądania nawet najbardziej wymagające wzory, a „niedrutowy” to na przykład „Incepcja” – odpadłam po pierwszych scenach, bo zamiast wpatrywać się w ekran raz po raz zerkałam na druty i szybko pogubiłam się w fabule. CO TO ZNACZY MANIAKALNIE ROBIĆ NA DRUTACH?To znaczy kończyć jedną robótkę i zaraz zaczynać kolejną, albo robić kilka projektów naraz. Dziergać oglądając telewizję, podczas rozmowy telefonicznej z teściową, w czasie jazdy samochodem na wakacje (do samolotu niestety nie wpuszczają). Kiedyś nawet zdarzyło mi się robić na drutach na obozie pływackim – pijąc kawę przed porannym treningiem „rozbudzałam się” machając drutami. „Rozgrzewam ramiona” – wyjaśniłam Mężowi wpatrującemu się we mnie z drwiącym uśmieszkiem. Nie dziergałam jeszcze tylko w miejscu publicznym, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Uzależnienie „drutowe” objawia się także tym, że potrafię godzinami oglądać projekty dzianin w internecie (inspiracja) i przebywać nieskończoną ilość czasu w sklepie z wełną (Mąż ma tak w rowerowym).ZABOBONYZ robieniem na drutach są związane pewne tradycje czy wierzenia np. kobiety z północy dziergając swetry dla swoich mężczyzn zawsze wplatały we wzór swój włos, na szczęście. Ja nie jestem przesądna (nie wypada mi, bo urodziłam się trzynastego w piątek :)), ale mam jeden przesąd związany z robieniem na drutach. W przeszłości, kiedy wręczałam sweter własnej roboty swojemu aktualnemu chłopakowi, nasz związek zaraz potem się rozpadał (odkochiwałam się). To właśnie z tej przyczyny do tej pory nie zrobiłam ani jednego swetra Mężowi. Czapkę czy szalik, owszem tak, niejeden, ale swetra nie. Kupiłam co prawda wełnę (bo się dopytywał), ale jakoś mnie do tego projektu nie ciągnie. CO SIĘ OPŁACARobienie na drutach w dzisiejszych czasach kompletnie się nie opłaca. Koszt prawdziwej wełny i koszt robocizny sprawiają, że własnoręcznie stworzona dzianina wychodzi drogo. Stephanie Pearl-McPhee (pisarka i knitterka jak ja!) powiedziała, że „Sto lat temu kupowanie tego, co można było zrobić samemu było postrzegane jako marnotrawstwo. Teraz jako marnotrawstwo postrzega się robienie czegoś, co można kupić. Nie jestem pewna czy to krok w dobrym kierunku”. Cóż, zgadzam się z jej słowami, widocznie jestem dziewczyną ze starych JÓZIANa początku napisałam, że babcia Zosia nauczyła mnie robić na drutach (a także szyć) i zawsze to ją kojarzyłam z różnymi umiejętnościami rękodzielniczymi. Kilka lat temu kiedy byłam z wizytą u mojej drugiej babci Józi okazało się, że jest ona autorką wełnianych chust robionych na szydełku. „Nauczyłam się w sanatorium od jednej pani, pokażę ci, to bardzo proste” (wcześniej swoimi umiejętnościami babcia się nie chwaliła). Pożyczyłam od niej wtedy jedną z chust „na wzór”. Tak jej powiedziałam, ale tak naprawdę chciałam mieć coś, co należało do niej. Babcie zmarły w przeciągu ostatnich lat, obydwie dożyły prawie setki. Cieszę się, że mam coś po nich i nie chodzi tylko o chustę babci Józi i druty babci Zosi. Mam po nich umiejętności i pasję, i już dzisiaj doskonale wiem, co będę robiła zbliżając się do swoich setnych urodzin.
Rękawiczki są wykonywane od ściągacza do palców. W połowie dłoni, oczka na kciuk są zdejmowane na agrafkę, a sam kciuk wykonywany jest na końcu. Przygotowałam trzy rozmiary: 1 (2) [3] lata. Instrukcja jest napisana dla najmniejszego rozmiaru – 1 rok , w nawiasie okrągłym znajdują się wartości dla średniego rozmiaru – (2 Robienie na drutach może być bardzo relaksujące, o czym wiedzą też gwiazdy. Dzierganie, które wielu osobom kojarzy się z babciami, jest popularnym zajęciem wśród aktorek, aktorów, piosenkarek, dziennikarek, a nawet wśród rodziny królewskiej. Zobacz, kto ze znanych osób robi na drutach. Możesz być zaskoczona! INSTAGRAM: @miodzikart Napisz komentarz, zostaw łapkę w górę i zasubskrybuj. Jakie kolejne tutoriale chciał_byś zobaczyć?Email: art.miodzik@gmail.com
Naucz się zrobić samodzielnie skarpety na drutach. To proste jak CEP. Film jest materiałem wideo do darmowego wzoru, który możesz pobrać z mojego bloga https
Co będzie nam potrzebne do robienia skarpet? I jak zaczynamy te skarpety?Do tego tutorialu jak zrobić skarpety na drutach można nabyć słowny opis wykonania s

Tłumaczenie hasła "robić na drutach" na angielski . knit, knit together, to knit to najczęstsze tłumaczenia "robić na drutach" na angielski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Zajmowała się robieniem na drutach. W przerwach drzemała przy kominku. ↔ She was busy knitting. In the meantime, he was taking a nap by the fire.

.